Dziś notka nietypowa.
Odpowiadam na komentarze, które pozostawały bez odpowiedzi
z powodu mojej nieobecności w sieci.
Data: 22:44:33 2009-09-13
Nick: slavkosnip
Piękna wyprawa po teraźniejszości i śladami przeszłości w tym pięknym, ciepłym i słonecznym, aczkolwiek trochę piaszczystym kraju. Dawnej ojczyźnie Hannibala!;)
- Najbardziej w Tunezji podobają mi się jej mieszkańcy. Tacy pogodni, otwarci, słoneczni... I ziemia... taka brązowa...
Data: 16:40:27 2009-09-13
Nick: annika
Komentowany wpis.
Hmmm...z zimnej Północy przyszłam ogrzać się w słońcu Południa
Pozdrawiam serdecznie.
- Anniko, zawsze możesz ogrzać się u mnie. Słońca nie zabraknie dla nikogo.
Data: 07:17:15 2009-09-10
Nick: bc
Komentowany wpis.
ech tez tęsknię za tymi widokami ;-)
- BC, ja także tęsknię. Zawsze tęsknię za jedwabistym saharyjskim piaskiem, wszechobecnym usmiechem na twarzach mieszkańców i słońcem. Choć i u nas teraz słońca nie brakuje, a wrzesień mamy piękny tego roku.
Data: 13:19:04 2009-09-09
Login: e_d_j
Komentowany wpis.
Przeczytałam, obejrzałam i po prostu zazdroszczę ;)
Pozdrawiam!;)
- Każdy każdemu czegoś zazdrości. Szczęście, że zazdrościmy sobie pozytywnie, bez żadnej zawiści.
Data: 20:19:53 2009-09-06
Nick: Nikolas
Komentowany wpis.
Witam i mam nadzieję, że się dopukam w końcu do Ciebie Elu.
Do zobaczenia u mnie na blogu.
- Matko kochana, a któż to tak głośno puka? Niedźwiedzia ze snu zimowego można obudzić takim hałasem. Dopukałeś się Nikolasie... Dopukałeś... Chciało by się powiedzieć: pukał, pukał i wypukał;)
18:36:52 2009-09-05
Login: jusd47
Komentowany wpis.
- Jusd47, nie widzę Twojego komentarza, pewnie się nie opublikował. Jedynie adres strony www.
Data: 12:07:42 2009-08-27
Nick: madness
Komentowany wpis.
ojej, jak miło ja do Tunezji lecę za tydzień i już nie mogę się doczekać... Pozdrawiam serdecznie.
- No to spóźniłam się z życzeniami wspaniałego pobytu na tunezyjskiej ziemi. Jestem pewna, że i bez nich wrażenia są niezapomniane.
Data: 23:29:51 2009-08-23
Nick: annika
Komentowany wpis.
Pozdrawiam Cieplutko
- Właśnie u mnie pochłodniało, więc ciepłe pozdrowienia mile widziane. Dziękuję Anniko.
Data: 15:25:14 2009-08-23
Nick: joan
Komentowany wpis. .
Z ogrooomną przyjemnością obejrzałam sobie Twoje zdjęcia i filmiki. Aż zachciało mi się tam pojechać :)) Żeby to tak można: hop-siup i już! Póki co - pozwiedzam sobie Afrykę wirtualnie na Twoim blogu.
Serdecznie pozdrawiam.
- Teraz jest znacznie łatwiej podróżować. Nie każdemu oczywiście, w tym mnie, przychodzi to na „hop-siup", ale wszystko jest możliwe.
Data: 14:26:50 2009-08-20
Nick: ula
Komentowany wpis.
Pięknie spędzone wakacje.
- Tak, to były piękne wakacje. Ciągle z siostrą je wspominamy. Starannie dobrane miejsce pobytu nie zawiodło nas i spełniło wszystkie oczekiwania ponad miarę. Port El Kataoui jest po prostu uroczy.
Data: 10:33:56 2009-08-19
Nick: piêtnacha
Komentowany wpis.
Nigdy nie byłam tam jeszcze, ale mam wspaniałe wspomnienia z Egiptu, zwiedziłam tez Jerozolimę. Jest coś wspaniałego w atmosferze tamtych regionów, spalona słońcem ziemia, a zaraz obok bujna roślinność, nastawienie osób, pewna taka żywiołowość i mniejszy pośpiech niż u nas... a byłaś na własną rękę? Ja się do Egiptu nie odważyłam i pojechałam z biurem Alfa Star, ale to ze względu na sytuacje polityczną.
- Korzystałam z pośrednictwa biura podróży i to w dodatku internetowego. Wszystkie formalności mailem lub telefonicznie bez wychodzenia z domu. Wygoda i niska cena. Żeby pojechać samodzielnie, trzeba starać się o wizę, szukać taniego przelotu, a jego termin zgrywać z rezerwacją hoteli. Nie chciało mi się po prostu.
Data: 10:23:58 2009-08-19
Nick: ed
Komentowany wpis.
Ja tez w tym roku byłam w Tunezji jest super polecam ;-))
- Może nasze ścieżki gdzieś tam.. w Tunezji się splątały?
Data: 22:49:34 2009-08-18
Nick: Justyna
Komentowany wpis.
Do dziś mam skorupy kupione 10 lat temu na tym targu. Dźwigałam z córką ciężkie walizy, ale warto było, mam je do dziś. Dziadek garncarz robił rzeczy z gliny na poczekaniu i zrobiłam sobie z nim zdjęcie. Jest to moje szczęśliwe zdjęcie.
- Szczęśliwy dziadek... Szczęśliwe Dziewczyny... Szczęśliwe zdjęcie... Jak w bajce... I żyli długo i szczęśliwie. Ale czyż podróże nie mają w sobie coś z bajecznej magii?
Data: 22:34:13 2009-08-18
Nick: Justyna
Hej. Nie piszę bloga, ale mam zamiar wyjechać do Tunezji na emeryturę, to też 1000zł. I jeszcze mi jej nie dadzą, ale prowadzę własną działalność więc może się urwę .Chciałabym tam być przez 6 miesięcy w roku. Mam 53 lata. Znam Tunezję sprzed lat. Potrzebuję zmiany. Bardzo bym chciała nawiązać tam kontakty. Będę mieszkała obok Port el Kantaoui, za 2-3 lata. Budują tam Hotel THE DUNES gdzie kupiłam sobie studio za niewielkie, jak na polskie warunki pieniądze. Mam więc plan. Jak Ci się żyje tam właśnie? Będę wdzięczna za każdą wiadomość.
- Ależ ja nie mieszkam w Tunezji. Jeśli mój jakiś wpis to nieoaptrznie zasugerował, to przepraszam za wprowadzenie w błąd. Tobie planu zazdroszczę. Chętnie pomieszkiwałabym w Tunezji przez parę miesięcy w roku. Nie za długo jednak. Bez chleba i kiełbasy jest mi ciężko wytrzymać;)
Data: 16:33:46 2009-08-18
Nick: annika
Komentowany wpis.
Pozdrawiam Serdecznie i Urlopowo
- Ech urlopy... urlopy! Nie ma to, jak wakacje, prawda? Ja pozdrawiam powakacyjnie, wrześniowo.
Data: 05:26:22 2009-08-18
Login: magnumzet
Komentowany wpis.
Poczytam, zobaczę, ocenię i z pewnością będę wracał...
- Zapraszam zatem serdecznie.
Data: 19:43:14 2009-08-10
Nick: hjbv njkv k,nb jgh
Komentowany wpis.
ZAPRASZAM NA wiescina... !!!!!!
- Bardzo dziękuję za zaproszenie. A dlaczego krzyczysz? Ależ się wystraszyłam tą ilością wykrzykników;)
Data: 15:55:43 2009-08-09
Nick: Elżbietka53
Komentowany wpis.
Witaj Elu :)
Moja kuzynka Urszulka wyjeżdża do Tunezji. Jest pełna obaw. Pomyślałam, że Twój blog powinien pomóc Jej w zwalczeniu wszystkich stresów i niepewności.
Pozdrawiam serdecznie :)
- Pewnie kuzynka już wróciła i opowiada, jak tam było. Mam nadzieję, że przed wyjazdem rozwiała swoje wątpliwości i obawy.
Data: 17:22:26 2009-08-06
Login: przyroda-przyroda
Komentowany wpis.
extra blog zapraszam na mojego
- dziękuję za zaproszenie, skorzystam w wolnej chwili.
Data: 22:21:23 2009-08-05
Nick: Kobieta-po-30.
Komentowany wpis.
Oj Elu, Elu, nawet nie wiesz jak mi akumulatory podładowujesz tymi fotkami... Dozuję sobie stopniowo i od razu mi lepiej :)))
Pozdrawiam serdecznie :)
Kobieta-po-30.
- Cieszę się, że skromny blog potrafi czynić takie cuda. Grunt to mieć zawsze naładowane akumulatory i siły witalne do zmagania z prozą życia. Święta i podróże bowiem u większości ludzi zdarzają się, niestety, od ...święta.
Data: 00:07:57 2009-08-05
Login: dsdn
Komentowany wpis.
Nie dość, że zwiedzasz tak ciekawe miejsca to jeszcze masz czas na tak ciekawe wpisy i zdjęcia. Dzięki za podzielenie się z nami Twoją wędrówką.
Pozdrawiam
- 'Prawdziwa radość jest wtedy, gdy nie ukrywamy radości i szczęścia, lecz pokazujemy je światu i dzielimy się tym z innymi. Rzecz w tym, by ludzie, którzy odnaleźli pomysł na zwiedzanie, doświadczyli go na własnej skórze, chcieli swoimi doświadczeniami podzielić się ze wszystkimi ciekawskimi świata'. Takie jest motto tego bloga. Tak więc czynię i cieszę się, gdy ktoś korzysta. Zapraszam na wędrówki zawsze.
Data: 08:44:25 2009-08-02
Nick: vojtek
Komentowany wpis.
Faktycznie jestem ciekawy prawie wszystkiego:) Taki się po prostu urodziłem:)
Niedługo jadę z żoną do Ikei. Jakoś w tygodniu czasu nie mięliśmy.
Afrykańskie fotki super jak zwykle.
A może to my się wybierzemy do Francji we wrześniu? Tylko syn idzie do szkoły. I jak tu pogodzić wszystko na raz?
Bardzo mi się podoba południe Francji.
Ale wyłącznie prywatnie, nie z wycieczką.
Pozdrawiam Afrykańską Królową
Vojtek
- Szkoda, że nie znam południa Francji. Wprawdzie spędziłam trochę czasu we Francji, ale południa nie było mi dane obejrzeć. Nie pozwalał na to brak czasu. Zresztą... Kiedy trzeba godzić pracę z nauką na obcej ziemi, lekko nie jest i nie w głowie zwiedzanie.
Data: 19:42:30 2009-08-01
Nick: annika
Witaj. Przyszłam znowu sobie zdjęcia pooglądać...i znowu się rozmarzyć troszeczkę.
Chyba zaczynam tęsknić za Egiptem.
Pozdrawiam Serdecznie

'na kominku' nowa publikacja... Ale rozgrzewka, jak należy - po afrykańsku!
Zatem KLIK !
Tegoroczny wyjazd do Tunezji był niczym powrót do domu. Cieszyłam się z niego tak zupełnie inaczej, niż przed poprzednimi podróżami i wakacjami. Przez całą długą zimę i wiosnę tęskniłam do mojej Afryki tak, jak za domem się tęskni.
I stało się!
Trzy godziny lotu i...
Pierwszy wdech mojego cudownego powietrza...
Pierwszy promień mojego słońca pada na twarz...
Miły, uśmiechnięty kierowca odwozi do hotelu...
Palmy kołyszą liśćmi w geście powitalnym...
Morze szumi, jak zawsze...
Morze też czasami odpoczywa, zamieniając się w nieruchomą taflę lustra...
Sahara przypomina o sobie, przysyłając z wiatrem drobinki piasku...
Wielbłądy dalej w cenie i są proponowane w zamian za turystki ;)I najważniejsze:
wszyscy się uśmiechają i pozdrawiają przybyszów z dalekich stron!
Dzień pierwszy. Zupełnie nie czujemy, że jesteśmy w Afryce. Po niebie płyną białe obłoki, co chwilę przysłaniając słońce, wieje przyjemny, orzeźwiający wiatr. Momentami chmury zmieniają kolor na szarawy. Temperatura miła dla ciała. Dobry dzień na aklimatyzację i rozlokowanie się w hotelu.
Organizacja pobytu w Port El Kantaoui od pierwszej minuty przebiega sprawnie. Wynegocjowany za 15 dolarów dobrowolnego datku pokój przypada nam do gustu. Ważny jest ocieniony balkon i widok z niego, ponieważ z autopsji wiemy, że w miesiącach letnich warto przychodzić na sjestę do hotelu. Spać nie potrafimy w południe. Od południowego słońca odpoczywamy zwykle dwie - trzy godziny właśnie na tarasie czy balkonie. Musi być więc ocieniony o tej porze dnia. Kawa, skrable, gazety i widok. Widok jest ważny! Nie lubimy patrzeć na rozgrzaną słońcem i oślepiającą swą bielą ścianę jakiegoś skrzydła hotelu, bądż innej budowli.
Nasza wnęka tarasowo - balkonowa okazała się lepsza, niż się spodziewałyśmy. Przestronna, od godziny dwunastej w głębokim cieniu, otwarta na wiatr od morza, który starał się zawsze do nas dotrzeć.
- To jest to! Zgodnie i jak najciszej szepczemy, by nie zakłócić radosnych treli ptaszęcych.
- Chyba to będą wakacje "na lenia" i "na snoba", pomyślałam,
a siostra myśl moją odgadła natychmiast.


Sjesta nie jest potrzebna w tym pierwszym, zachmurzonym dniu. Postanawiamy więc obejrzeć rozległy ogród hotelowy i plażę. W końcu ten dzień został nam zupełnie niespodziewanie podarowany, ponieważ godzinę wylotu z Polski zmieniono z wieczornej na poranną.
- Wykorzystajmy darowany czas na zbadanie terenu i drogi na plażę, by sprawdzić, czy w dni całkowicie słoneczne nie będzie uciążliwa.
Ciągle jakoś w podświadomości tkwi obawa, czy dobrą porę wybrałyśmy na wyjazd, czy dane nam będzie bez udręki korzystać z dobrodziejstwa plażowania. Rekonesans zupełnie rozwiewa to jedyne zmartwienie.
Przemierzamy ogród pełen zieleni. Tyle w nim cienia, ile słońca. Palmy z pniami porośniętymi bluszczami, kwitnące krzewy, zadaszone bujnymi pnączami ażurowe bary, stoliki rozstawione w cienistych - zielonych zakakamrkach, półcieniu lub w pełnym słońcu.















Gdzie ogród hotelowy się kończy,
tam zaczyna się plaża z widokowym barem,
w którym przy drinku można nawet poleżeć.
Cieszymy się. Ogromną zaletą starych ogrodów (hotel ma 30 lat) jest bujna roślinność, a przede wszystkim palmy, które miały czas wyrosnąć, by dziś dawać wytchnienie turystom spalonym na różne kolory, od różowego, poprzez czerwony, brązowy, oliwkowy, aż po ciemny mahoń.
Zerkamy także na port jachtowy i ogród hotelowy z góry.
Po kolacji, wyjątkowo skromnej w porównaniu do oczekiwanej (jak się później okazało, takie okrojone kolacje są tylko we czwartki) udajemy się na spacer i... wieczorne szaleństwo zaczynamy od... WALCA !
Po chwili filmowania fontanny (prymitywnym, najtańszym aparatem fotograficznym, więc jakość filmu kiepska), zaczynamy tańczyć na alejce. Jakaś niepojęta siła popycha do tańca i wprost unosi w powietrzu. Na trzy! To znowu na dwa! Jak w przestrzenno - wirowym walcu wiedeńskim, w którym i tak, i tak jest dozwolone.
- Wiedeń to, czy Saint Tropez? Zupełnie tracimy orientację.
Otaczają nas tunezyjskie rodziny ubrane w tradycyjne stroje, może więc jesteśmy w tej wystęsknionej Afryce?
Patrzą na nas i kołyszą się, kołyszą i klaszczą...
Dobrze, że nie wiemy, co myślą o nas ;)))
Żadna z nas - obie stateczne, dobrze ułożone panie, nie przypuszczała, że zdolna jest aż tak dać sie ponieść tej upojnej chwili. Czy to magia mojej Afryki tak działa? Czy po prostu walc niespodziewanie na afrykańskiej ziemi usłyszany?
Czym jest dzisiaj Kartagina? Zachowała niebanalną pozycję. Jest najbardziej ekskluzywnym przedmieściem Tunisu, z pałacem prezydenckim oraz willami najbogatszych Tunezyjczyków i nie tylko.
Z czasów Cesarstwa Rzymskiego zachowały się ruiny term Antoniusza. To one przyciągają turystów. Chociaż widać zaledwie fundamenty budowli, można sobie wyobrazić jej wielkość. Pozostała - 15 metrowej wysokości kolumna daje pojęcie o wysokości term, a fragmenty inskrypcji pozwalają wyobrazić sobie wystrój.
W palmowym ogrodzie - parku, pełnym bujnej, soczystej zieleni, także przykry widok, bo wyeksponowane są kamienne stele nagrobne. Odkryto tu setki urn z prochami dzieci składanych na ofiarę, jako sposób zapewnienia nieprzerwanej płodności.
| Od Majowa Tunezja |
Wchodzimy na szczyt wzgórza Byrsa, będącego za czasów fenickich duchowym centrum Kartaginy. Później - za czasów rzymskich, także centrum administracyjnym. Ze wzgórza rozciąga się widok na całą okolicę. Widać odsłonięte podczas wykopalisk fragmenty zabudowy, drzewa cyprysowe i współczesne wille, a także kształty starożytnych portów punickich i cudownie intensywny błękit Zatoki Tunetańskiej.
Na wzgórzu można zdać sobie sprawę z dawnej potęgi Kartaginy. Stąd właśnie pochodził Hannibal, który ze swoją armią i słoniami bojowymi przekroczył Alpy i próbował pokonać potęgę Rzymu.
Nie wiem, co za przypadek, ale już niedługo, moją bazą wypadową na afrykańskie ścieżki rzymskie, punickie, fenickie... będzie... Wprawdzie w Port El Kantaoui, a nie w Kartaginie, ale Hannibal Palace :)
Do zobaczenia na szlaku!
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 81786
O blogu: Podróż - pierwszy krok do fascynacji. *Retrospektywne spojrzenie na Egipt oraz *Tunezja marzeń - wyruszajmy moja Siostro.
![]() |
| Tunezja. Port El Kantaoui |
![]() |
| Tunezja. Hotel Hannibal Palace |
![]() |
| Majowa Tunezja |
![]() |
| Urok rzymskiej mozaiki |
![]() |
| Zimowa Sahara |
![]() |
| Barwy morza w zatoce Al Hammamet |
![]() |
| Tunezyjski |
![]() |
| Tunezyjski |
![]() |
| Hammamet Yasmin - "Hińskie pętlowanie |
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||

Lektura wspomnień podróżników uświadamia,
że darem ludzi jest umiejętność dostrzegania piękna świata. Interesujące może być wszystko: krajobraz, drzwi, człowiek, zapach, sposób zorganizowania wycieczki, słońce, krzew, ruiny (nie da się wszystkiego wymienić).
Uzbierało się dużo też moich spostrzeżeń i wspomnień. Szkoda, żeby zakopały się w przepastnych archiwach pamięci. Myślę, że warto je pozbierać, by powstał i mój mały "plecak z przygodami".
Widuję często na różnych szlakach młodych ludzi. Myślę sobie: jednak chcą, jednak potrafią wyrwać się
z murów miasta, zacienionych ogrodów hotelowych
i wyruszyć na spotkanie fascynującej przygodzie.
Rzecz w tym, by ludzie, którzy odnaleźli pomysł na zwiedzanie, doświadczyli go na własnej skórze, chcieli swoimi doświadczeniami podzielić się ze wszystkimi ciekawskimi świata.
O podróżach pisze się najlepiej, bo zawsze są ciekawe.
Nie ma dwóch identycznych dusz na tym świecie.
Ktoś ze zdwojoną siłą odczuwa zapachy, inny widzi barwy, a jeszcze ktoś inny kształty.
Ale wszyscy tak samo kochają podróże
i potrafią czerpać z nich radość życia.