Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 196 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS

...na nowy blog

'Posiaduszki u alElli'

powsta造 z po陰czenia
'Afryki mojej... tak by這 i tak jest' oraz

'Opowiastek przy kominku'.





... stra積ica Kairu

鈔oda, 30 kwietnia 2008 15:08

 

       Gigantyczna cytadela nazywana jest stra積ic Kairu. W jej kompleksie najwi瘯sz atrakcj niew徠pliwie pozostaje meczet Mohameda Alego. Ciekawostk meczetu jest zegar, kt鏎y wida na dziedzi鎍u. Jest to rewan kr鏊a francuskiego Ludwika Filipa za dar Mohameda w postaci staroegipskiego obelisku.

Wchodz帷 do meczetu okrywali鄉y ramiona i zdejmowali鄉y buty. Zbyt sk徙o ubrane osoby otrzymywa造 zielone zapinane na rzepy peleryny si璕aj帷e kostek u n鏬. Wygl康 turyst闚 ocenia豉 kobieta. Uwaga! To by豉 pierwsza i jedyna zatrudniona kobieta w Egipcie, jak widzia豉m. Nawet pokoj闚ki w hotelach – to m篹czy幡i. 

        Z cytadeli rozci庵a si pokryty smogiem widok na ca陰 dzielnic i piramidy, a tak瞠 liczne meczety rozpoznawalne po g鏎uj帷ych w tle szarego nieba minaretach. Zwiedzenie ich wszystkich jest niemo磧iwe podczas jednej wycieczki. Polecam jednak obejrze meczet Ibn Tulun. Jest on najstarszy (chyba najstarszy), najwi瘯szy i najbardziej harmonijny. Tymczasem jednak pole瞠li鄉y na oryginalnym perskim dywanie w meczecie Mohameda Alego pod ogromnym 篡randolem z kryszta這wych wisiork闚 dzwoni帷ych nad naszymi g這wami. By這 ch這dno, przyjemnie, a Karolina opowiada豉..., opowiada豉 i opowiada豉... Niekt鏎zy tury軼i pod filarami drzemali, a inni toczyli dyskusj na temat, w jaki spos鏏 ongi umieszczono w meczecie tak ogromny dywan. Obecnie wynoszenie do czyszczenia jest znacznie 豉twiejsze, poniewa to perskie dzie這 sztuki zosta這 poci皻e na kawa趾i. Wsp馧cze郾i wygodnisie ?

 

 

 

     



komentarze (5) | dodaj komentarz

... do mi貫go... w czerwcu

niedziela, 27 kwietnia 2008 14:12

pocztapriorytet

砰czenia na MAJ :

* Wszystkim: cudnych maj闚ek ze s這鎍em w sercu

i na niebie :)

* Maturzystom: Po豉mania d逝gopis闚 :) 

Mnie w maju "wzywa" Afryka. 

B璠 o Was pami皻a豉 przy codziennej kawie,
a tak瞠 przy mi皻owej herbatce u Berber闚.  Obiecuj relacj po powrocie, a tak瞠 kontynuowanie wspomnie z Egiptu.

Do mi貫go...

Pozdrawiam serdecznie, Ela

 



komentarze (1) | dodaj komentarz

... Djerba i jej mieszka鎍y

niedziela, 27 kwietnia 2008 0:00

 

            Na Djerb pojechali鄉y w sierpniu. P馧nocna Tunezja jest pi瘯na, ale po逝dniowa to ju wyra幡e przedmurze Afryki. Pierwszego dnia wyszli鄉y na spacerek na pla輳. Zaczepi nas m這dy ch這pak, kt鏎y chcia co nam sprzeda. Od s這wa do s這wa, zapyta, czy nie interesuje nas objazd Djerby z nim. Pewnie!!!

O um闚ionej porze czekamy pod hotelem... mija 15 minut. Czekamy... czekamy jeszcze 10. Czekamy... CZEKAMY!!!! .... !!!!!!! To ju przesada ... ponad p馧 godziny. Kraj arabski, dobra, ale 40 minut!?  W ko鎍u co jedzie. Jest! Przeprasza za sp騧nienie, musia z mam do miasta na zakupy i zesz這... Wsiadamy do samochodu (ma chyba ze 25 lat), a w 鈔odku mama i ma造 braciszek. Mama - kobieta o pi瘯nych oczach – u鄉iecha si do mnie, robi帷 miejsce. Jedziemy chwil po asfalcie i skr璚amy w boczn dr騜k w g陰b wyspy. Wsz璠zie opuncje zamiast ogrodze. Niedu瞠 domy, niekt鏎e bardzo 豉dne, niekt鏎e biedne. Przy domach kozy, czasem konie. Wsz璠zie palmy i drzewa oliwne. I piasek. Jak ci ludzie tutaj 篡j? Tu nic nie ma!

Zatrzymujemy si ko這 bia貫go niedu瞠go meczetu. Nasz przewodnik, Munsif, opowiada o tym meczecie, 瞠 jest nieczynny. Na Djerbie nie ma wody zbyt wiele, a w tym miejscu wysch豉 studnia. Muzu軛anin, zanim wejdzie do meczetu, musi wykona przepisowe obmycie.  Nie ma wody, meczet nieczynny. Wchodzimy do 鈔odka, jest bardzo skromnie, nie ma z這ce, absolutnie 瘸dnych ozd鏏. Munsif m闚i, 瞠by鄉y weszli na g鏎, na taras ko這 minaretu (wie篡czki). Schodki s, ale strome, ma貫 i w御kie, nie ma por璚zy, ja mam l瘯 wysoko軼i, ale id, trzymaj帷 si 軼iany, no bo jak tu nie i嗆... Na g鏎ze jest dziura – wyj軼ie na taras, trzeba si mocno podci庵n望 na r瘯ach z ostatniego schodka. Nie daj rady. Munsif wszed pierwszy i mi pomaga. Wa輳 ponad 60 kg i my郵, 瞠 biedny on, oj biedny. Jestem na g鏎ze! Dooko豉 mnie pejza Djerby. Bo瞠, my郵, mog豉bym tu zosta...

Wsiadamy do samochodu i jedziemy odstawi do domu mam i braciszka z zakupami.

 

Jedziemy dalej w g陰b wyspy. Munsif chce nam pokaza ruiny zamku prawdopodobnie sprzed 500 lat, cho twierdzi, 瞠 to bardzo stara budowla z XII lub XIII wieku. Tury軼i tu nie docieraj, bo ruiny s na prywatnej ziemi i stanowi prywatn w豉sno嗆 jednej z rodzin, mog tu przyje盥瘸 tylko znajomi. Chodzimy niepewnie po kamieniach, wsz璠zie gruz, ale wida kawa趾i ocala造ch 軼ian z pi瘯nymi zdobieniami i jeden zachowany strop – belkowany z ornamentami ro郵innymi. S te resztki stajni dla koni i pomieszcze dla ludzi. Robimy sporo zdj耩, bo miejsce jest barwne, a nied逝go zapewne wszystko zawali si zupe軟ie. O tym miejscu nie ma wzmianek w przewodnikach.

Przeje盥瘸my piaszczystymi drogami obejrze studni, z kt鏎ej kiedy czerpano wod, korzystaj帷 z wielb陰d闚. Woda jest z podziemnych 廝鏚e, pr鏏uj jej – dobra. Niedaleko jest malutka plantacja. Taka sama jak w Degache i Tauzar, tylko w innej skali. Ten sam uk豉d ro郵inno軼i: najpierw palmy, kt鏎e daj cie mniejszym ro郵inom, a te z kolei os豉niaj warzywa.

Wyje盥瘸my na asfaltow drog i kierujemy si do Guellali, nasz przewodnik m闚i, 瞠 tam s wszystkie pieni康ze Djerby. Faktycznie, wida bogate domy, jest inaczej ni na p馧nocy wyspy. Munsif opowiada, 瞠 ch這pak, aby si o瞠ni, musi mie jaki maj徠ek  i 鈔odki na mahr. Na Djerbie raczej nie wszyscy maj mo磧iwo軼i zarobienia na to, wi璚 wielu nie mo瞠 si o瞠ni. Niekt鏎zy marz w zwi您ku z tym o Europejkach, egzotycznych, z innego 鈍iata i nie wymagaj帷ych finansowo.

W Guellali idziemy zobaczy, jak si wyrabia s造nn ceramik. Wchodzimy do warsztatu, gdzie uroczy staruszek ze zwinno軼i geparda wskakuje za ko這 garncarskie i w przeci庵u paru chwil z bez豉dnej kupki gliny tworzy misk. Potem ogl康amy star pras do t這czenia oliwy. Staruszek Ali „zaprz璕a” nas do t這czni, gdzie zazwyczaj pracowa wielb陰d. Robimy pami徠kowe zdj璚ia z Alim, dajemy „bakszysz” i idziemy do zaprzyja幡ionego sklepu na drobne zakupy. Nie mo瞠my kupi niczego du瞠go, bo by豚y k這pot z przewiezieniem. Podgl康amy przy okazji jak barwi si ceramik.

Dalej ruszamy ju w drog powrotn. Stajemy jeszcze na chwil przy kopalni gliny. Na zewn徠rz jest bardzo gor帷o, ponad 30 stopni, z szybu kopalni czuje si lekki ch堯d. Schodzimy w d馧 w kompletnych ciemno軼iach po bardzo niepewnych wydr捫onych w glinie stopniach, w ko鎍u Munsif zapala po drodze 鈍ieczki. Mimo to o郵epiona s這鎍em, my郵 sobie, 瞠 je郵i uda mi si wyj嗆 z tego bez z豉ma to chyba b璠zie cud. Schodzimy a 15 metr闚 pod ziemi, na dole jest bardzo ch這dno i przyjemnie. Siadamy na chwil, 瞠by odpocz望 i obejrze wn皻rze. To grota, kt鏎a powsta豉 przez wydobywanie gliny do wyrobu ceramiki. Ju co wida, wzrok przyzwyczaja si do ciemno軼i. Wida, 瞠 kiedy obsun窸a si ziemia na kawa趾u stropu, dlatego kopalnia nie jest ju eksploatowana.

Wracamy ju do hotelu, po drodze tylko Midoun i kawa. Chcemy arabskiej kawy – nie ma! Burczymy co tam pod nosem, Munsif przeprasza, m闚imy, 瞠 nie ma sprawy i pijemy, co podali. No i na tym koniec naszej objazd闚ki, bo Houmt Souk postanowili鄉y obejrze sami, ale nie koniec historii.

Zagl康amy do Munsifa na pla篡 um闚i si na m鎩 tatua henn ostatniego dnia, a on pami皻aj帷 Midoun, pyta czy chcemy kaw, prawdziw oczywi軼ie. M闚imy, 瞠 tak. Przynosi sk康 zaraz i „ratuje honor” Djerby. Wida nie m鏬 tego znie嗆, 瞠 gdzie nas zaprosi, a tam nie by這 tak jak chcieli鄉y. Spotykamy si jeszcze par razy, w ko鎍u pyta nas, czy chcemy zobaczy jego dom, bo on i mama zapraszaj. Pewnie, 瞠 chcemy! Umawiamy si na wiecz鏎, przyje盥瘸 po nas i jedziemy w g陰b wyspy. W progu witaj nas dwie siostry i znany ju nam braciszek. Mama posz豉 na wesele gdzie niedaleko. Rozmawiamy chwil i wtedy w豉郾ie przychodzi. Jest ubrana w od鈍i皻n czerwon sukni. Przygl康am si z podziwem, a ona rozumie m鎩 wzrok, bo za chwil zdejmuje j z siebie i zaczyna mnie przyodziewa w to cudo. Suknia jest z grubego materia逝, a mama jeszcze specjalnie tak j uk豉da, 瞠bym 豉dnie wygl康a豉. ζdnie w Tunezji oznacza... do嗆 pulchnie. Jest powiedzenie, 瞠 panna m這da wtedy jest pi瘯na, je郵i siadaj帷 na stole, pozbawi go n鏬 swoim ci篹arem. Robimy zdj璚ia na pami徠k i oczywi軼ie dostajemy kaw (prawdziw). Honor po raz kolejny uratowany. P騧niej wychodzimy na dach. Dach jest p豉ski, dostajemy par poduszek i tak p馧le膨c gaw璠zimy o 鈍iecie. Nad nami nocne rozgwie盥穎ne niebo, wsz璠zie wierzcho趾i palm, na horyzoncie 鈍iat豉 strefy hotelowej i w tym wszystkim gdzie piej帷y kogut. Zastanawiamy si wsp鏊nie, co mu si sta這, 瞠 si wydziera o p馧nocy. Siedzimy jeszcze troch, ale wszyscy robimy si ju senni wi璚 pora wraca. Wracamy na piechot przez bezdro瘸, 軼ie磬ami znanymi tylko mieszka鎍om. Po drodze rozmawiamy o wsp馧czesnym 鈍iecie, najlepiej pami皻am jedno zdanie Munsifa: „Prosz, powiedzcie wszystkim w Polsce, 瞠by nie m闚i o nas 幢e, my nie jeste鄉y terrorystami, jeste鄉y tacy jak Wy”.  

MagdaEmu

 



komentarze (9) | dodaj komentarz

... r騜ne opowiastki MagdyEmu

sobota, 26 kwietnia 2008 0:00

 

  • Wiecie, jak sami kochamy wycieczki obcokrajowc闚 np. w Krakowie. Pl帷z si i przeszkadzaj. Jeste鄉y wi璚 w oazie w Degache – przeja盥磬a bryczkami. Upa, wszyscy ledwo zipi, my, tury軼i 豉zimy... no, jak tury軼i, wo幡ice czekaj... Jeden m這dy ch這pak m闚i: „Allah isbirna”. Jedno z nas zrozumia這 – to znaczy: „Bo瞠, daj nam cierpliwo嗆”. Rykn瘭i鄉y 鄉iechem, ch這pczyna mia min niet璕...

 

  • Z moich do鈍iadcze wynika, 瞠 s造nna „zemsta”, postrach wszystkich, cz瘰to dotyka tych, kt鏎zy jedz arbuzy/melony. Nie wiem, dlaczego.

  • Po Tunezji najlepiej podr騜uje si louages. To wieloosobowe taks闚ki. W ka盥ym wi瘯szym mie軼ie jest ich post鎩. W ten spos鏏 dotarli鄉y z Nabeul do Tunisu oraz do Kairouanu. Jedzie si bardzo szybko. Polecam wszystkim ten spos鏏 podr騜owania. Rezydenci oczywi軼ie ostrzegaj przed louages i podr騜ami na w豉sn r瘯. Wiem, 瞠 jest nawet kurs z Tunisu na Djerb. W Tunisie, jak ju si dojedzie, mo積a od razu spotka kogo, kto obwiezie po Tunisie, Kartaginie i Sidi Bou Said. Jednak trzeba albo zna francuski albo czyta z przewodnika, to jest minus.

 

  • Mam bzika na punkcie wezwania na modlitw do meczetu. W ka盥ym brzmi to inaczej. Potrafi siedzie na kamieniu pod meczetem i czeka a muezin 酥iewnie zacznie recytowa swoj formu喚. Potrafi wsta o 4 rano tylko po to i i嗆 z powrotem spa. Dlatego kiedy, gdy us造sza豉m muezina, a nie widzia豉m meczetu, wybra豉m si na zwiady. Okaza這 si, 瞠 meczet by w s御iednim o鈔odku dla turyst闚 z kraj闚 arabskich. By to zwyk造 budynek z megafonem na zewn徠rz.  Jak nam si uda這 wej嗆, to ju nasza tajemnica, ale byli鄉y jedynymi chyba nie muzu軛anami, kt鏎zy tam kiedykolwiek byli. Oczywi軼ie mia豉m odpowiednie ubranie i chustk na g這wie. Oprowadza這 nas paru pan闚, w tym jeden bezz瑿ny staruszek. W kt鏎ym momencie poda mi butelk wody mineralnej do po這wy pust. C騜 by這 robi... Odm闚i nie mo積a. Ale po pobycie w takim miejscu „zemsta” i tak mnie nie dopad豉.

 

  • Pojechali鄉y na zwyczajn grzeczn wycieczk dwudniow na Sahar. Zakwaterowano nas w hotelu par km od Douz. Zamiast p鎩嗆 spa po kolacji, postanowili鄉y do tego Douz pojecha. Ruch by spory, pe軟o taks闚ek, normalnie, jak wsz璠zie w lecie w Tunezji, gdzie s tury軼i. W Douz wypili鄉y kilka kolejek (herbaty i kawy), wypalili鄉y szisz, jeszcze kupili鄉y par drobiazg闚 i zrobi這 si tak ko這 p馧nocy, a wsta trzeba o 3.00, no wi璚 postanowili鄉y wraca. Tylko 瞠 篡cie w Douz jakby troch zwolni這. Ma這 ludzi, spokojnie, nic nie je寮zi, a my nawet nie bardzo wiemy, w kt鏎 stron do naszego hotelu. Kto nam pokaza drog do centrum, wi璚 idziemy. Trudno, my郵imy, te taks闚ki tak 鄉iga造, to b璠zie transport. Dotarli鄉y do centrum. Centralny placyk w Douz jak wymar造. Pomy郵eli鄉y, 瞠 tak zostaniemy do rana, nasza wycieczka wstanie, zje 郾iadanie, a my dalej b璠ziemy czeka. A p騧niej trzeba b璠zie wraca samemu przez p馧 Tunezji. I nawet mo瞠 by i tak by這, ale w ko鎍u przyjecha這  鄴速e taxi i za 3 dinary dowioz這 nas do hotelu.  


komentarze (9) | dodaj komentarz

... Muzeum Egipskie w Kairze , zaduma nad wiecznym odpoczynkiem faraon闚

sobota, 19 kwietnia 2008 11:50

 

       Przed  Muzeum_Egipskim_w_Kairze   te mo積a poobserwowa zachowanie mieszka鎍闚 Egiptu. Do ogrodu przed muzeum przychodzi wielu Arab闚, aby poprzygl康a si turystkom, kt鏎e w ich mniemaniu s raczej rozebrane ni ubrane. M篹czy幡i kraj闚 muzu軛a雟kich 瞠ni si do嗆 p騧no, bo w wieku powy瞠j 35 lat. Musz przedtem dorobi si, stan望 na nogi, wybudowa dom. Do tego czasu nie widuj swoich rodaczek w tak sk徙ych strojach. Miejscowe kobiety dok豉dnie zakrywaj si, a ich ubiory s lu幡e. O seksie w og鏊e nie ma mowy, poniewa muzu軛a雟ka panna m這da musi by cnotliwa. Swojej dziewczyny Arab nie dotknie przed 郵ubem, za to turystki ch皻nie zaczepia, wita si, poklepuje po ods這ni皻ych ramionach i obejmuje. Dobrze wi璚 mie du膨 chustk, kt鏎 warto okry si w takich miejscach, je瞠li arabskie zaloty nie s mile widziane.

       Na teren muzeum egipskiego nie wolno wnosi kamer i aparat闚 fotograficznych z fleszem. Za odpowiedni op豉t mo積a robi zdj璚ia, ale bez u篡cia flesza. Nie ma to jednak sensu ze wzgl璠u na z貫 o鈍ietlenie zbior闚 muzealnych. Kupi豉m wi璚 poczt闚ki.
W muzeum obejrza豉m: pos庵i, sarkofagi, stele nagrobne, meble, ubiory, bi簑teri, bro, narz璠zia, papirusy, przedmioty kultu, insygnia w豉dzy kr鏊ewskiej oraz bogate zbiory z grobu Tutanchamona. Do sali mumii faraon闚 znalezionych w Dolinie Kr鏊闚 nie wchodzi豉m. Trzeba tygodni, aby wszystko dok豉dnie obejrze. Nie licz przy tym ogromnych zbior闚 niszczej帷ych w przepastnych piwnicach nieustannie zamulanych przez wody Nilu oraz wod gruntow, kt鏎ej poziom podni鏀 si znacznie po wybudowaniu wielkiej tamy asua雟kiej. Potrzeba archeolog闚, aby znowu te skarby odzyska i oczy軼i, a tak瞠 egiptolog闚, by je zinwentaryzowa i opisa.

       Okaza這 si, 瞠 niekt鏎zy z grupy, w towarzystwie kt鏎ej zwiedza豉m muzeum weszli jednak do sali mumii faraon闚. Czeka豉m na nich w ogrodzie, usadawiaj帷 si w cieniu na murku. My郵ami przenios豉m si do historii, kiedy to ci庵貫 grabie瞠, pl康rowanie, w豉mania, poszukiwanie klejnot闚 i innych bogactw w grobowcach Doliny Kr鏊闚 nie pozwoli造 faraonom zazna wiecznego spoczynku w dolinie. Niekt鏎ych kr鏊闚 grzebano nawet kilkakrotnie, za sarkofagi trzydziestu sze軼iu faraon闚 zgromadzono na jednym, odosobnionym, dobrze ukrytym cmentarzysku. Sekretu tego strzeg豉 rodzina zamieszka豉 w Gurnah – wiosce grabie盧闚 grobowych. Kiedy tajemnic odkry zast瘼ca dyrektora muzeum kairskiego i uda si w miejsce przypominaj帷e sztolni, zobaczy ziemskie szcz徠ki wielkich w豉dc闚 鈍iata staro篡tnego. 
      

       By rok 1881. Dwustu ludzi spakowa這 mumie, by nast瘼nie przenie嗆 je w d馧 dolin do statku, kt鏎y mia je przewie潭 do Kairu. Na wie嗆 o tym, 瞠 faraonowie opuszczaj swoje cmentarzysko, okoliczni ch這pi wraz z rodzinami zebrali si na brzegu rzeki, a gdy statek przep造wa przed nimi, oddawali salwy swoim w豉dcom.

 

M篹czy幡i strzelali w powietrze, a kobiety przera幢iwie zawodz帷 i lamentuj帷, posypywa造 g這wy popio貫m.  

 

I tak wody Nilu nios造 t 瘸這嗆,

a tu, do egipskiego muzeum w Kairze.



komentarze (15) | dodaj komentarz

Zdj璚ia w galeriach.


Wizyt闚ka


grycela

Klik dobry. Mam nadziej, 瞠 czas sp璠zony tutaj nie b璠zie daremnie stracony.

O moim bloogu

Podr騜-pierwszy krok do fascynacji. ===Retrospektywne spojrzenie na Egipt=== ===Tunezja-wyruszajmy moja Siostro===

'Teleportacja' na moje strony:

POSIADUSZKI
u ALELLI - w drodze, oazie i przy kominku


Moje opowiastki
w cieple kominka

Podaruj 1 % podatku

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 463352
Publikacje
  • liczba: 162
  • komentarze: 3467
Galerie
  • liczba zdj耩: 113
  • komentarze: 210
Bloog istnieje od: 3577 dni



od 29.XI.2009

L i n k i

Filmiki

Lista temat闚 - EGIPT

Lista temat闚 - TUNEZJA

Lista temat闚 - WSP粌NE

'Nie da si zdefiniowa tego, co nas porusza, co odczuwamy jako pi瘯no i czy to jest szcz窷cie. Ka盥y cz這wiek odbiera je inaczej. To, co nas porusza do g喚bi, jest wprawdzie osobiste, ale nie zawsze prywatne. Prawdziwa rado嗆 jest wtedy, gdy nie ukrywamy rado軼i i szcz窷cia, lecz pokazujemy je 鈍iatu i dzielimy si tym z innymi'. Thomas Romanus.

'I nie potrafi naprawd powiedzie, co w tej ca貫j podr騜y by這 prawd, a co fikcj, pozorem, bajk. Jak sen up造n窸y te dni i szybko jak mgnienie przemin窸y i ju ich nie ma'




Cytaty w tekstach o Egipcie pochodz z powie軼i 'Egipcjanin Sinuhe' Miki Waltariego

'T瘰kni do woni sma穎nych ryb. T瘰kni do smaku egipskiego wina, t瘰kni do wody z Nilu z jej zapachem 篡znego mu逝. T瘰kni za poszumem papirusowej trzciny w wieczornym wietrze, za kielichem lotosu, rozwijaj帷ym si nad brzegiem rzeki, za..barwnymi kolumnami i pos庵ami, za obrazkowym pismem w 鈍i徠yni i za woni 鈍i皻ego kadzid豉. Tak g逝pie jest moje serce'


Pod s這wami Egipcjanina Sinuhe podpisuje si Ela. TAK BYΜ...
I TAK JEST!

G這suj na bloog






zobacz wyniki