Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 440 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...na nowy blog

'Posiaduszki u alElli'

powstały z połączenia
'Afryki mojej... tak było i tak jest' oraz

'Opowiastek przy kominku'.





Marina Palace, rogaliki i turkusowy mostek

środa, 28 lipca 2010 12:09
Skocz do komentarzy

       W czerwcu 2010 zakotwiczam na wprost portu jachtowego Hammamet Yasmine  w hotelu Marina Palace


dlaczego nie ma polskiej flagi?


- w pokoju dwuosobowym z małżeńskim łożem. Ma to swoje plusy. Wszystko otrzymuję w podwójnej ilości. Szampony, mydełka, ręczniki...   Jest jeden minus. Nigdy nie mogę siebie znaleźć w tak szerokim łóżku. Początkowo sama układam pościel na jednej połowie, ale pani pokojowa prześciela po swojemu, czyli ładnie i fachowo. Dochodzę do wniosku, że tak  powinno być. Może jest kontrolowana i musi być prawidłowo pościelone?

 



Bluzki cały czas nie leżały tak, jak na zdjęciu, a jedynie przez  jeden dzień

- do ostygnięcia po prasowaniu. Ten mój grymas pani pokojowa uszanowała.

       

       Poduszki aż cztery. Jedna przydaje się na fotel balkonowy. Hotel bardzo przyzwoity. Pokój przestronny, łazienka w porządku, oddzielna ubikacja aż pachnie i świeci czystością.

 


 


       Cisza. Spokój. Kameralna i sielska atmosfera sprzyja wypoczynkowi. Bliskość centrum handlowo - rozrywkowego i romantycznego portu jachtowego z licznymi alejkami pełnymi klimatycznych kawiarni - spacerom, a doskonała i tania komunikacja -  zwiedzaniu.

- Żyć nie umierać! Taką treść ma pierwszy  SMS wysłany do Polski.


       Kwaterowanie szybkie, recepcjonista sam wypełnia kartę meldunkową, a mnie w tym czasie wysyła na obiad. W restauracji dań wszelkich, przekąsek, sałatek, surówek, owoców i słodkości do wyboru do koloru. Brakuje mi tylko kawy. Koniecznie musi być kawa „peerelowska", a więc parzona w szklance ze srebrnym uchwytem. Takiej nigdzie na świecie nie znajdziesz. Trzeba więc wozić ze sobą.

Wyciągam podróżny czajnik, otwieram do napełnienia wodą i zaczynam niemal tarzać się po podłodze ze śmiechu. Otóż w ubiegłym roku, kiedy to w Tunezji byłam razem z siostrą, na drogę powrotną czajnik został zapakowany do bagażu podręcznego. Wzięłyśmy też dwa rogaliki z ciasta francuskiego, które zawinięte w folię aluminiową świetnie zmieściły się w czajniku i nie zajmowały dodatkowego miejsca. Jeść się nie chciało, bo catering w samolocie bardzo dobry i... rogaliki zostały zapomniane prawie na wieki wieków.

Czajnik zimował u siostry, jak zresztą wszystkie przedmioty podróżne. Po co mam je dźwigać do domu, skoro i tak odwiedzam siostrę w Warszawie przed każdym wylotem z Okęcia. Tak też uczyniłam przed tegorocznymi wakacjami.  Tyle tylko, że tym razem wizyta u siostry krótsza z powodu perturbacji przedwyjazdowych. Szybkie dopakowanie walizki: kapelusze, ręcznik plażowy, klapki, specjalne okulary, szklanka z uchwytem, no i oczywiście czajnik. Ten jest najważniejszy! I to jego zawartość - kruche rogaliki stały się sprawcami mojego rozbawienia.  Suchutkie i skurczone, ale nawet nie zapleśniałe. Ileż one  kilometrów przebyły w tę i z powrotem...

Drugi SMS do Polski:

-  Siostro kochana, czy zeszłoroczne tunezyjskie rogaliki w czajniku są na "czarną godzinę", żebym na wygnaniu z głodu  nie umarła? Ja mam tyyyyyyyyyyyyyle pieczywa przy każdym posiłku.




       Obiad zjedzony, kawa „peerelowska" wypita, bluzki wyprasowane, biegnę do Maryny mariny na mostek turkusowy, który  jakoś dwa lata temu przeoczyłam. Czynię to na „polecenie"  niejakiego Hińczyka. Pochwalę się jemu, myślę, że tym razem już w pierwszym dniu pobytu w Tunezji, byłam na mostku.

I co?

I szlaban!

W mostku dziura!

 



Hińczyku! Gdzieś Ty mnie wysłał? 

Na zatracenie w morskiej głębi?


       O polowaniu na zamknięcie dziury w turkusowym mostku
- innym razem...

Aktualny PageRank strony afrykamoja.bloog.pl/ dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO



Skomentuj, zapytaj, uzupełnij

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Wizytówka


grycela

Klik dobry. Mam nadzieję, że czas spędzony tutaj nie będzie daremnie stracony.

O moim bloogu

Podróż-pierwszy krok do fascynacji. ===Retrospektywne spojrzenie na Egipt=== ===Tunezja-wyruszajmy moja Siostro===

'Teleportacja' na moje strony:

POSIADUSZKI
u ALELLI - w drodze, oazie i przy kominku


Moje opowiastki
w cieple kominka

Podaruj 1 % podatku

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 456414
Publikacje
  • liczba: 162
  • komentarze: 3465
Galerie
  • liczba zdjęć: 113
  • komentarze: 210
Bloog istnieje od: 3485 dni



od 29.XI.2009

L i n k i

Filmiki

Lista tematów - EGIPT

Lista tematów - TUNEZJA

Lista tematów - WSPÓLNE

'Nie da się zdefiniować tego, co nas porusza, co odczuwamy jako piękno i czy to jest szczęście. Każdy człowiek odbiera je inaczej. To, co nas porusza do głębi, jest wprawdzie osobiste, ale nie zawsze prywatne. Prawdziwa radość jest wtedy, gdy nie ukrywamy radości i szczęścia, lecz pokazujemy je światu i dzielimy się tym z innymi'. Thomas Romanus.

'I nie potrafię naprawdę powiedzieć, co w tej całej podróży było prawdą, a co fikcją, pozorem, bajką. Jak sen upłynęły te dni i szybko jak mgnienie przeminęły i już ich nie ma'




Cytaty w tekstach o Egipcie pochodzą z powieści 'Egipcjanin Sinuhe' Miki Waltariego

'Tęsknię do woni smażonych ryb. Tęsknię do smaku egipskiego wina, tęsknię do wody z Nilu z jej zapachem żyznego mułu. Tęsknię za poszumem papirusowej trzciny w wieczornym wietrze, za kielichem lotosu, rozwijającym się nad brzegiem rzeki, za..barwnymi kolumnami i posągami, za obrazkowym pismem w świątyni i za wonią świętego kadzidła. Tak głupie jest moje serce'


Pod słowami Egipcjanina Sinuhe podpisuje się Ela. TAK BYŁO...
I TAK JEST!

Głosuj na bloog






zobacz wyniki