Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 734 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...na nowy blog

'Posiaduszki u alElli'

powstały z połączenia
'Afryki mojej... tak było i tak jest' oraz

'Opowiastek przy kominku'.





... Zemsta faraona inaczej

niedziela, 18 października 2009 15:30
Skocz do komentarzy
      
        Na blogu Wędrownej Mrówki ukazał się ciekawy tekst o zemście faraona ...inaczej. Polecam wszystkim zainteresowanym: Zemsta-Faraona.


Cytuję fragment z blogu Bet:

''Z rozkosznie zimnego autokaru wychodzimy na rozpaloną słońcem płytę parkingu nieopodal Świątyni Karnak. Żar leje się z nieba, asfalt parzy w stopy ale... jest twardy, nie lepi się i nie rozlewa tak jak nasz, europejski. Notuję to spostrzeżenie w pamięci i wyruszam na spotkanie z wiekowymi posągami.

 Fragmenty murów świątyni pokryte plątaniną hieroglifów, niektóre zachowały autentyczne barwy, można dotykać i przytulać się do tych, magicznych przecież , kamieni... Pamiętają one dotyk rąk Starożytnych Egipcjan, a teraz dotykam ich ja.... chcę zadumać się i przenieść w wyobraźni w tamte czasy... ale jak można się skupić, gdy wciąż obok przechodzą kolejne grupy różnojęzycznych, hałaśliwych turystów. Uwaga musi się skoncentrować na Osobie Przewodnika, aby się nie zgubić w tłumie. Nawet zdjęcie trudno wykonać, bo atrakcyjne budowle nigdy nie są wolne od podziwiających je ludzi !!! Jak tu pogadać z duchami starożytnych ? Rozpaczliwie szukam nadziei u Świętego Skarabeusza. Mam mu do przekazana poważne ostrzeżenie z powodu nie spełniających się za jego pośrednictwem życzeń. Posłusznie wędruję wokół posągu, wymagane 7 razy. Ale już nie mam sumienia robić mu wyrzutów, bo widzę tłumy podobnych do mnie ''petentów'' i już wiem , że Biedak po prostu ''nie wyrabia'' ! Za dużo... za kolorowo... za bardzo różnojęzycznie...

Widać, jak mu smutno ...

Jedziemy dalej. Przed nami wzgórza świątynne Al-Deir Al-Bahari Temple.

           Monumentalna budowla, kolumny i posągi - ale dostępu do niej bronią rozchichotani i nachalnie domagający się pozowania do foto, strażnicy. Irytujące. Nie sposób spokojnie pooglądać, pomyśleć... bo ktoś ciągnie cię za rękę domagając się... oczywiście bakszyszu... Trzeba ruszać dalej....

Przed nami Dolina Królów... Tu na pewno znajdę spokój i okazję do kontemplacji... Ach, próżne nadzieje. Wita nas groźny napis informujący o zakazie fotografowania! Można wejść do grobowców i pooglądać ściany ozdobione hieroglifami oraz miejsce gdzie leżały Mumie. Czasu mamy dość, nie ma tu tłumu turystów ale... atmosfery dawnych wieków nie czuję... co jest ??? Zemsta Faraonów? Perfidna kara za zakłócenie spokoju i wtargnięcie na teren Wiecznego Spoczynku ???

Taka teoria wykluwa się w mojej głowie... Już wiem, że prawdziwa Zemsta Faraona nie ma nic wspólnego z chorobą żołądka. To choroba duszy, której nie pozwolono poczuć klimatu minionych wieków...''



       Zupełnie zgadzam się z autorką i jej nowatorskim podejściem do choroby zwanej zemstą faraona.


To bardzo trafne spostrzeżenie. Pozwolę sobie ustosunkować się do odkrycia Bet.

Na wycieczce trudno jest skupić się, zadumać...

Dlatego 'plecakowicze' lubią zwiedzanie na własną rękę, sprytnie omijając liczne grupy zorganizowane.  Dzięki temu nie tylko patrzą, ale widzą i mają sposobność do przeżywania.

Ale nie o tym chcę napisać, bo każdy zwiedza, jak możliwości mu na to pozwalają.

Otóż bulwersuje mnie kwestia ochrony skarbów starożytnej cywilizacji, a wręcz ich niszczenie.

Wydaje mi się, że Egipcjanie  mało dbają o swoje dobra kultury narodowej, stawiając na wielki przemysł turystyczny, który swym rozmachem tratuje ocalałe resztki świątyń i grobowców.


        Muzeum kairskie jest bez  klimatyzacji  - eksponaty ulęgają niszczeniu. (Jeśli coś się w tej kwestii zmieniło. to proszę o sprostowanie).


       Piramidy w Gizie i Sakkarze -  to  jeden wielki szalet ogólnoświatowy! Nie wspomnę o tym, że z zewnętrznych płyt piramidy ułożono drogę.


       Dolina Królów - zadeptana przez miliony turystów, a grobowce, pomimo zakazów i tak są wewnątrz fotografowane i naświetlane setkami fleszy. Przecież za dolara można wszystko!!!


       Tama  Asuańska, to chyba największa inżynierska  pomyłka.


       Nil stał się jednym wielkim ściekiem - drogą dla  przemierzających go nieustannie statków - hoteli. W rzece jest dosłownie wszystko. Tylko krokodyli brak (podobno są dwa w delcie Nilu). 


       W okolicach Hurghady już prawie nie ma raf koralowych. Wyginęły zniszczone przez masowy przemysł nurkowy i ścieki hotelowe.


       Czy egipscy decydenci tego nie widzą?  Dlaczego światowe organizacje nie ingerują? Przecież to wszystko należy także do Świata! Nie tylko do Egiptu!


       Przewodniczka mówiła, jakie ogromne zbiory niszczeją w przepastnych piwnicach kairskiego muzeum, zamulanych przez wody Nilu oraz wodę gruntową, której poziom podniósł się po wybudowaniu wielkiej tamy asuańskiej. Potrzeba archeologów, aby znowu te skarby odzyskać i oczyścić, a także egiptologów, by je zinwentaryzować i opisać. Nie ma ich, czy świat się po prostu tym nie interesuje? Rozumiem, że bardziej widowiskowe i prestiżowe jest odkrycie w pełnym słońcu  czegoś nowego, a nie babranie się w błocie w piwnicy, ale... O co tu chodzi? Nikomu na świecie na tym nie zależy? Brak jest studentów archeologii i egiptologii na praktyki do piwnicy?


Tak! Wszyscy po trochę zasługujemy na zemstę, a Bet słusznie zauważa, że musi być  jakaś kara wymierzona przez faraonów!
Szkoda tylko, że spadła na tak niewinną i wrażliwą, jak Bet, turystkę...

''Cóż, może sobie na to zasłużyliśmy???''


- takim zapytaniem Bet kończy swoją relację z podróży do Egiptu.

Ja odczytuję to jako wielkie wołanie do świata

i przyłączam się do chóru bijących na alarm!





Skomentuj, zapytaj, uzupełnij

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Wizytówka


grycela

Klik dobry. Mam nadzieję, że czas spędzony tutaj nie będzie daremnie stracony.

O moim bloogu

Podróż-pierwszy krok do fascynacji. ===Retrospektywne spojrzenie na Egipt=== ===Tunezja-wyruszajmy moja Siostro===

'Teleportacja' na moje strony:

POSIADUSZKI
u ALELLI - w drodze, oazie i przy kominku


Moje opowiastki
w cieple kominka

Podaruj 1 % podatku

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 456580
Publikacje
  • liczba: 162
  • komentarze: 3466
Galerie
  • liczba zdjęć: 113
  • komentarze: 210
Bloog istnieje od: 3487 dni



od 29.XI.2009

L i n k i

Filmiki

Lista tematów - EGIPT

Lista tematów - TUNEZJA

Lista tematów - WSPÓLNE

'Nie da się zdefiniować tego, co nas porusza, co odczuwamy jako piękno i czy to jest szczęście. Każdy człowiek odbiera je inaczej. To, co nas porusza do głębi, jest wprawdzie osobiste, ale nie zawsze prywatne. Prawdziwa radość jest wtedy, gdy nie ukrywamy radości i szczęścia, lecz pokazujemy je światu i dzielimy się tym z innymi'. Thomas Romanus.

'I nie potrafię naprawdę powiedzieć, co w tej całej podróży było prawdą, a co fikcją, pozorem, bajką. Jak sen upłynęły te dni i szybko jak mgnienie przeminęły i już ich nie ma'




Cytaty w tekstach o Egipcie pochodzą z powieści 'Egipcjanin Sinuhe' Miki Waltariego

'Tęsknię do woni smażonych ryb. Tęsknię do smaku egipskiego wina, tęsknię do wody z Nilu z jej zapachem żyznego mułu. Tęsknię za poszumem papirusowej trzciny w wieczornym wietrze, za kielichem lotosu, rozwijającym się nad brzegiem rzeki, za..barwnymi kolumnami i posągami, za obrazkowym pismem w świątyni i za wonią świętego kadzidła. Tak głupie jest moje serce'


Pod słowami Egipcjanina Sinuhe podpisuje się Ela. TAK BYŁO...
I TAK JEST!

Głosuj na bloog






zobacz wyniki