Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 734 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...na nowy blog

'Posiaduszki u alElli'

powstały z połączenia
'Afryki mojej... tak było i tak jest' oraz

'Opowiastek przy kominku'.





...plaża Hannibala. Port El Kantaoui.

wtorek, 15 września 2009 13:23
Skocz do komentarzy

       Hotel Hannibal Palace swym ogrodem wchodzi wprost na plażę. Trudno sobie wyobrazić lepiej zintegrowany z plażą hotelowy ogród. Chociaż niektórzy turyści narzekają, że plaża zbyt mała, mnie to wcale nie przeszkadza, ponieważ do plażowych terenów rekreacyjnych zaliczam też ogród z basenami, kortem tenisowym, boiskiem do siatkówki, barami... i na odwrót - plażę do całej hotelowej infrastruktury. Czy jestem nad samym brzegiem morza, czy w barze, czy na tarasie hotelowym, czy nad basenem, wszędzie mam bliziutko, widzę i słyszę morze, czuję morską bryzę...
      Pogoda udana nadzwyczaj. Aura nie skąpi orzeźwiającego wiatru i obłoków na niebie, a śródziemnomorska woda idealna do kąpieli. Na tyle ciepła, by moczyć się w niej nieustannie, bez nieprzyjemnych dreszczy  oraz szczękania zębami i na tyle chłodna, by nie czuć się, jak w garnku zupy. Wszystko zatem w sam raz!
Przed moim wylotem do Tunezji, blogowicz Jerzy życzył mi chmur na niebie. To były dobre życzenia i się spełniły. Gdyby tak można było u Jerzego życzenia zamawiać, to chętnie skorzystam w przyszłości, skoro mają taką sprawczą moc.



       Jak wszędzie, gdziekolwiek byłam, wcześnie rano lub poprzedniego dnia turyści rezerwują leżaki. Nie brakuje przecież miejsc do wylegiwania się, ale każdy chce opalać się w pierwszej linii od morza. I nie byłoby w tym nic niestosownego, gdyby nie to, że całymi dniami naznaczone ręcznikami leżaki stoją odłogiem, podczas gdy właściciele tych ręczników są na wycieczce i często po dwa - trzy dni z plażowania nie korzystają.


       Poddaję się zwyczajowi naznaczania leżaków i wcześnie rano rezerwuję dwa  w pobliżu palmy.  Do morza i tak przecież blisko z każdego miejsca. Pod palmą miło... I cienia więcej... I ochroniarz obok na betonowym podeście pod zadaszeniem ma swoją siedzibę.  Nigdy nie rezerwuję poprzedniego dnia. Skąd mogę wiedzieć, czy nazajutrz będę z leżaków korzystać?
Kiedy cienie rzucane przez parasole i palmy stają się krótsze, przenoszę się z siostrą w rozkoszny cień pod dach do ochroniarza.
Chętnie tu odpoczywają panie masażystki, rozpoznawalne po białych garniturach i  plastikowych ochraniaczach na butach.
Na podeście wygodnie grać w skrable. Dużo radości i śmiechu bywa, gdy do gry przyłączy się osoba obcojęzyczna.
     

 

 

       W nagrodę za wczesne pobudki, na plaży otrzymuję dar ciszy i spokoju. Budzące się ze snu słońce rzuca na taflę morza oślepiający blask. Nie widać horyzontu, tylko bezkres w niekończącej się bieli... O poranku ani morze, ani palmy, ani wiatr nie śpiewają. Tylko ja tu zakłócam, niczym innym nie zmąconą ciszę...


         

       Czasem morze wyrzuca na brzeg trawę. Jest sztywna, jak nasze sitowie. Plażowi ją uprzątają, ale nawet pozostawiona na piasku, nie gnije, lecz wysycha. Dzieci plotą z niej warkocze.



       W oddali widać dwie latarnie u wejścia do portu jachtowego, pływające katamarany oraz statki pirackie. Podoba mi się. W ciągu dnia nie jest nudno, ani monotonnie. Słychać śmiech turystów zrzucanych brutalnie z banana do wody, latają kolorowe spadochrony. W sąsiedztwie wypożyczalnia sprzętu wodnego.     

       Plaża  ogrodzona sznurkiem. Daje to poczucie bezpieczeństwa i kameralności. Nikt obcy poza sznurek nie wejdzie.  Jaką pamięć do ludzi muszą mieć ochroniarze, skoro bezbłędnie rozpoznają turystę z innego hotelu. "Obcy" mogą spacerować tylko na linii morza i piasku. Na każdy krok w bok rozlega się gwizdek ochroniarza, a jeśli wejść poza ogrodzenie próbuje  miejscowy Tunezyjczyk, to i słowna "wiązanka" leci w jego kierunku.

 




       Plażowy bar przeważnie świeci pustką. Szkoda, bo wystrój ciekawy, z widokiem na morze. Przed wejściem prysznice, ubikacje, umywalki, przebieralnie. Można więc przyjść wprost z plaży. O ile urok tego miejsca przyciąga, o tyle wygórowane ceny odstraszają plażowiczów. Nieopodal znajduje się inny bar, z leżankami  na piasku, baldachimami, poduchami i cenami o wiele niższymi.




       Z animacji tylko gimnastyka. To dobrze, bo nie lubię tych różnych wygłupów, zabaw, gier i występów na poziomie wiejskiej remizy strażackiej. Nie znoszę także  muzyki na plaży. Chcę słuchać morza, wiatru, rozmawiać z ludźmi. Głośna muzyka w moim  odczuciu nie harmonizuje z szumem morza. Ale gimnastyka  wodna przypadła mi do gustu. Świetnie prowadzona przez dowcipnego grubaska wspomaganego cienkim, jak patyk kolegą. Muzykę włączano tylko  na czas tych wodnych wyczynów.
       W wyjściowym ubraniu wypoczywa Tunezyjska ze swoim partnerem. Tak też  ubrana kąpie się, a po wyjściu z wody nie zdejmuje mokrego ubrania.


 


Ileż to razy przedreptałam,  obmywając nogi z piasku, ten brodzik, sprytnie zmontowany na ścieżce plaża - hotel - plaża. Chciał nie chciał - nogi umył...
Tędy też przemykałam nocą na randki z ... Księżycem.







Skomentuj, zapytaj, uzupełnij

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 29 maja 2016 20:58

    OK WPIS

    autor dorcia4538

    blog: http://fafk-clan.cba.pl/index.php?file=Members&op=detail&autor=ihysycel

  • dodano: 27 kwietnia 2016 11:57

    Dobry wpis

    autor szymonek14

    blog: http://www.fluxbbchina.com/forum/viewtopic.php?pid=995#p995

  • dodano: 07 kwietnia 2016 12:23

    Spa jak np. peeling kawitacyjny - to luksus o którym czasem warto pomyśleć. Takich postów jak ten nam trzeba!

    autor Petroniusz45

    blog: http://www.hotelpiwniczna.pl/odkryj-hotel/wydarzenia-i-eventy/kapiel-w-winie

  • dodano: 06 marca 2016 9:13

    Dobry post

    autor filip77

    blog: http://bbs.lubeiedu.com/home.php?mod=space&uid=228

  • dodano: 22 lutego 2016 19:20

    Wyborna strona!

    autor Pankracy

    blog: http://tinyurl.com/h8ak2l7

  • dodano: 16 lutego 2016 0:09

    pozdrawiam

    autor zuzkazpoznania63

    blog: http://51dc.net/home.php?mod=space&uid=116574

  • dodano: 01 lutego 2016 18:22

    bardzo dobry wpis

    autor joda4525

    blog: http://www.heidijia.com/comment/html/?618.html&page=

  • dodano: 13 września 2015 14:12

    Intrygujący blog!

    autor Bronislaw

    blog: http://www.pantravels.com/author/mascmarom

  • dodano: 23 lutego 2015 19:35

    Ciekawa strona!

    autor ziemek

    blog: http://tumieszkam.com.pl/na-wymiar-czy-z-salonu/

  • dodano: 23 sierpnia 2010 17:49

    test

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 23 października 2009 19:11

    Berto droga,
    w zasadzie to na przeszkodzie stoją te ostatnie wymienione przeze mnie ''takie tam przyczyny" . Chętnie udałabym się na to safari, ale jego koszt przerasta możliwości emerytki, niestety|;-
    Na wstępie trzeba grubo ponad 10 tysięcy złotych, a jeszcze wizy i rożne opłaty na miejscu. O takich pieniądzach to nawet snów nie mam.
    Ale Wam życzę wspaniałej podróży. Ech... jakbym chętnie do Was dołączyła...

    autor grycela

    blog: alella.blog.onet.pl/

  • dodano: 23 października 2009 16:23

    ah, AlEllu, "wiek" o czym Ty mowisz, 15 na zdjeciu i zycie przed Toba,
    he, ja mysle o takim Safarii z synami, prawdopodobnie w przyszle lato i tak sobie myslac, bedac przy wieku, prawdopodobnie beda to moje ostatnie wakacje z moimi prawie doroslymi chlopakami.
    Zycze Ci duzo zdrowia i czasu na pisanie dobrze ze remonty pokonczone.
    pozdrawiam serdecznie i lece ogladac zdjecia na drugim blogu z piekna jesienia,

    autor berta z Holandii

  • dodano: 18 października 2009 10:33

    Logos Amicus, to wspaniałe mieć świadomość, że Ktoś z daleka... wypatruje... :)

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 18 października 2009 10:26

    Agata,
    na Krecie nie byłam, jedynie na Rodos, ale myślę, że podobne klimaty. Przyznam, że troszeczkę zraziłam się do Greków i długi czas nie chciałam u nich gościć. Potem mi przeszło, ale z kolei odstraszyły ceny, które, jak na moje możliwości, stały się wygórowane.

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 18 października 2009 10:19

    Gosiu,
    czyli kocurek dokładnie wie, czego chce i głośno się tego domaga

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 18 października 2009 10:11

    Anetko, no i nie zdążyłam życzyć wspaniałego wypoczynku. Ale Ty wiesz, że zawsze takiego życzę, bo inny być przecież nie może. Pozdrowienia i uściski.

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 18 października 2009 10:05

    Mizuho_kazami_new, ja też nie chciałam wracać. Mogłabym tam pobyć chociaż przez parę miesięcy w roku.

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 18 października 2009 10:00

    Powiedziałabym, Ula, że nawet zima paskudna :(((

    Najważniejsze, by w sercach mieć zawsze lato i słońce.

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 18 października 2009 9:53

    DamoPik, na pewno już wyzdrowiałaś do tej pory.
    Serdecznie pozdrawiam całą sympatyczną Rodzinę na czele z Księżniczką. Na zdjęcia i relacje z Turcji oczywiście czekam. Ogromnie jestem ciekawa.

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 18 października 2009 9:46

    Berto, myślę, że to już nie dla mnie... Wiesz... wiek... zdrowie i takie tam przyczyny :(
    Chociaż... Nigdy nie wiadomo, gdzie oczy poniosą...

    Kable, dziury i mury OK! Wszystkie roboty wykonane z największą dokładnością i zmyślnością, jaką nie mogą się niestety poszczycić fachowcy i firmy, po których to właśnie musiałam sama poprawiać.
    Serdecznie pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny, radę i zainteresowanie moimi sprawami. Buziaki posyłam.

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Wizytówka


grycela

Klik dobry. Mam nadzieję, że czas spędzony tutaj nie będzie daremnie stracony.

O moim bloogu

Podróż-pierwszy krok do fascynacji. ===Retrospektywne spojrzenie na Egipt=== ===Tunezja-wyruszajmy moja Siostro===

'Teleportacja' na moje strony:

POSIADUSZKI
u ALELLI - w drodze, oazie i przy kominku


Moje opowiastki
w cieple kominka

Podaruj 1 % podatku

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 456587
Publikacje
  • liczba: 162
  • komentarze: 3466
Galerie
  • liczba zdjęć: 113
  • komentarze: 210
Bloog istnieje od: 3487 dni



od 29.XI.2009

L i n k i

Filmiki

Lista tematów - EGIPT

Lista tematów - TUNEZJA

Lista tematów - WSPÓLNE

'Nie da się zdefiniować tego, co nas porusza, co odczuwamy jako piękno i czy to jest szczęście. Każdy człowiek odbiera je inaczej. To, co nas porusza do głębi, jest wprawdzie osobiste, ale nie zawsze prywatne. Prawdziwa radość jest wtedy, gdy nie ukrywamy radości i szczęścia, lecz pokazujemy je światu i dzielimy się tym z innymi'. Thomas Romanus.

'I nie potrafię naprawdę powiedzieć, co w tej całej podróży było prawdą, a co fikcją, pozorem, bajką. Jak sen upłynęły te dni i szybko jak mgnienie przeminęły i już ich nie ma'




Cytaty w tekstach o Egipcie pochodzą z powieści 'Egipcjanin Sinuhe' Miki Waltariego

'Tęsknię do woni smażonych ryb. Tęsknię do smaku egipskiego wina, tęsknię do wody z Nilu z jej zapachem żyznego mułu. Tęsknię za poszumem papirusowej trzciny w wieczornym wietrze, za kielichem lotosu, rozwijającym się nad brzegiem rzeki, za..barwnymi kolumnami i posągami, za obrazkowym pismem w świątyni i za wonią świętego kadzidła. Tak głupie jest moje serce'


Pod słowami Egipcjanina Sinuhe podpisuje się Ela. TAK BYŁO...
I TAK JEST!

Głosuj na bloog






zobacz wyniki