Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 437 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...na nowy blog

'Posiaduszki u alElli'

powstały z połączenia
'Afryki mojej... tak było i tak jest' oraz

'Opowiastek przy kominku'.





... kolejką do Hammametu

sobota, 26 lipca 2008 17:10
Skocz do komentarzy

         

       Zadziwiające, jak ze spokojnej rybackiej wioski, Hammamet zmienił się w kurort. Myślę, że przyczynili się do tego Europejczycy, którzy w latach dwudziestych ubiegłego wieku odkryli i docenili urok bursztynowych plaż. Obecnie pasmo hoteli ciągnie się wzdłuż wybrzeża  przez prawie dwadzieścia kilometrów zagospodarowanych terenów, skomunikowanych ze specjalną strefą turystyczną Hammamet Yasmin. Spośród innych miejscowości, które widziałam w Tunezji, wyróżnia się przede wszystkim czystością.

        Hammamet Yasmin już „opętlowany” na wszelkie możliwe sposoby, wszystkie kwiaty z MamaSmerfunią – miłośniczką i znawczynią roślin – obwąchane i omówione, pora na stary Hammamet. Do towarzystwa  dołącza słusznego wzrostu mężczyzna, co jest niewątpliwym atutem przy zapuszczaniu się w zaułki medyny.  Mianujemy więc pana  ochroniarzem i nieślubnym mężem wszystkich nas - żon w razie czego, choć jak się później okazało, najbardziej adorowana była przez mieszkańców Hammametu jego własna – prawdziwa żona. W roli wspólnego męża nam się więc wcale nie przydał. Za to przy zakupach babskich klapek okazał się niezrównany w swej cierpliwości...

       Tak więc niestrudzona grupa w osobach: Smerfetka –  specjalistka od targowania i tłumacz przysięgły naszej paczki, żona z mężem z centralnej Polski  i ja z siostrą, pod przewodnictwem obeznanej w terenie mamaSmerfuni wybiegamy na promenadę by złapać nadjeżdżającą właśnie kolejkę. Pan kolejkowy żąda zapłaty za bilet w obie strony. Nie ma sprawy. Przecież i tak musimy wrócić.

 

           Jakież było nasze

zdziwienie, kiedy na miejscu ogłosił: powrót za 20 minut; na inne  kolejki bilet powrotny nieważny. Trudno... dwa i pół dinara na osobę jesteśmy do tyłu, strata niewielka, za to nauka na przyszłość.

W interesach, zanim się kasę z góry wyłoży,  trzeba żądać precyzyjnych informacji. W końcu nie oszukał. To myśmy dali się nabić w  przysłowiową butelkę. A zresztą ...

 

"Człowiek jest po to, by go oszukiwać" 

 

Tak było... i tak jest...

 

 

 

 

 

 

 

 

       Hammamet  - ten nieturystyczny -  zamieszkały przez Tunezyjczyków,  także sprawia wrażenie  miasta czystego. Pobielone domy ozdobione są, jak prawie wszędzie w Tunezji,  niebieskimi okiennicami. Niebieskie też bramy prowadzą na podwórka, a po białych murach z niebieskimi drzwiami  wspinają się kwiaty. 

Odwiedzamy  sklepy z przyprawami w poszukiwaniu harrisy, także obuwnicze. Kupujemy śliczne klapki - bez targowania. Nie ma  tu  atmosfery natrętnego handlu.

 

    Na cyplu, który rozdziela plaże północnego i południowego Hammametu wznosi się medyna . Z oddalenia wygląda, jak zamek z piasku.

 

       Po przekroczeniu potężnych XV- wiecznych bram wkracza się w inny świat. Gdyby nie kramy z pamiątkami i zegarkami "rolex", można by pomyśleć, że czas się tu zatrzymał przed wiekami.

       Liczne drzwi domów ozdobione rybą lub dłonią Fatimy  – amuletami przeciwko złym urokom. Na końcu medyny, przy morzu usytuowany jest fort – Kasba  ze swymi szerokimi, nienaruszonymi zrębem czasu  murami obronnymi.

Z meczetu rozlega się azan – wezwanie na modlitwę. Tak bardzo siostra chciała usłyszeć, dobrze więc, że akurat trafiliśmy. W wąskich uliczkach medyny jest przyjemnie chłodno. Podziwiamy sposób, w jaki zbudowano tę starą dzielnicę, by słońce jego mieszkańcom nie dokuczało; rzucamy okiem na sklepy.

Azan ucicha...

Muzułmanie padają w modlitwie na kolana...

Przez szacunek dla modlących... wycofujemy się.

 



Skomentuj, zapytaj, uzupełnij

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Wizytówka


grycela

Klik dobry. Mam nadzieję, że czas spędzony tutaj nie będzie daremnie stracony.

O moim bloogu

Podróż-pierwszy krok do fascynacji. ===Retrospektywne spojrzenie na Egipt=== ===Tunezja-wyruszajmy moja Siostro===

'Teleportacja' na moje strony:

POSIADUSZKI
u ALELLI - w drodze, oazie i przy kominku


Moje opowiastki
w cieple kominka

Podaruj 1 % podatku

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 456379
Publikacje
  • liczba: 162
  • komentarze: 3465
Galerie
  • liczba zdjęć: 113
  • komentarze: 210
Bloog istnieje od: 3485 dni



od 29.XI.2009

L i n k i

Filmiki

Lista tematów - EGIPT

Lista tematów - TUNEZJA

Lista tematów - WSPÓLNE

'Nie da się zdefiniować tego, co nas porusza, co odczuwamy jako piękno i czy to jest szczęście. Każdy człowiek odbiera je inaczej. To, co nas porusza do głębi, jest wprawdzie osobiste, ale nie zawsze prywatne. Prawdziwa radość jest wtedy, gdy nie ukrywamy radości i szczęścia, lecz pokazujemy je światu i dzielimy się tym z innymi'. Thomas Romanus.

'I nie potrafię naprawdę powiedzieć, co w tej całej podróży było prawdą, a co fikcją, pozorem, bajką. Jak sen upłynęły te dni i szybko jak mgnienie przeminęły i już ich nie ma'




Cytaty w tekstach o Egipcie pochodzą z powieści 'Egipcjanin Sinuhe' Miki Waltariego

'Tęsknię do woni smażonych ryb. Tęsknię do smaku egipskiego wina, tęsknię do wody z Nilu z jej zapachem żyznego mułu. Tęsknię za poszumem papirusowej trzciny w wieczornym wietrze, za kielichem lotosu, rozwijającym się nad brzegiem rzeki, za..barwnymi kolumnami i posągami, za obrazkowym pismem w świątyni i za wonią świętego kadzidła. Tak głupie jest moje serce'


Pod słowami Egipcjanina Sinuhe podpisuje się Ela. TAK BYŁO...
I TAK JEST!

Głosuj na bloog






zobacz wyniki