Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 196 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...na nowy blog

'Posiaduszki u alElli'

powstały z połączenia
'Afryki mojej... tak było i tak jest' oraz

'Opowiastek przy kominku'.





... zawsze pozostawiamy za sobą miejsca nie obejrzane

niedziela, 08 czerwca 2008 13:30
Skocz do komentarzy

 

Tytuł postu jest mądrością zaczerpniętą z e-maila od Osoby, którą poznałam osobiście w Hammaet Yasmin, a wcześniej - wirtualnie - na forum turystycznym. Jest wielka prawda w tym stwierdzeniu i ja także się pod nim podpisuję.

 

       Jeszcze nie jestem gotowa do wspominania. Ogrom wrażeń, które do dziś nie wygasły jest tak splątany, że nie pozwala na pozbieranie myśli,  usystematyzowanie ich  i przedstawienie w sposób interesujący. Czuję się, jak po sytym, smacznym obiedzie. Z przyjemnością głaszczę się po brzuchu, chłonę z podniebienia pozostałe tam jeszcze smaki, oblizuję się z rozkoszą na samą myśl o skonsumowanych daniach, ale nie jestem zdolna do niczego więcej, jak „zawiązywania sadełka”. Tak też jest z moimi wakacjami. Niedługo miesiąc upłynie od dnia wylotu do Tunezji, a ja ciągle „zawiązuję sadełko” i tak mi z tym dobrze. Oj... jak dobrze... bardzo dobrze !!! 

 

       Miejsce  wypoczynku - Hammamet Yasmin -  bardzo mi odpowiadało. Pierwszy tydzień upłynął nie wiadomo kiedy, a drugi jeszcze szybciej;-( Nie zdążyłam zrealizować wszystkich planów turystycznych.
Już tak jest, że zawsze pozostawiamy gdzieś za sobą miejsca nie obejrzane i trasy nie przebyte. Plan zwiedzania miałam  w punktach nakreślony, zatwierdzony przez zjazd rodzinny i gremium wirtualnych znajomych, ale go nie zrealizowałam w 100%.

Za to pozaplanowo... ponad miarę...:-) (mierząc możliwościami nie babcinymi, a młodego, zdrowego, kochającego życie młodzieńca). Doszłam do wniosku, że lepiej improwizować i robić to, co w danej chwili daje radość. Planów  rocznych, 5-letnich, 10-letnich i wytycznych kolejnych zjazdów PZPR już się nawykonywałam podczas życia zawodowego:-D. Postawiłam na relaks, delektowanie się rajskim otoczeniem, wprawdzie nienaturalnym, takim "pod publiczkę", czyli pod turystę, ale wygodnym, ładnym i bezpiecznym dla  spacerów. Warszawskie Stare Miasto też jest przecież nowe, a ma swój klimat tak uwielbiany przez warszawskich spacerowiczów i przyjezdnych z całego świata. Tak i Nowa Medina w Hammamecie. Nadmorska promenada, klimatyczne alejki i uliczki, kilometrami ciągnąca się plaża zwana bursztynową , ogrody palmowe pełne kwitnących krzewów, wnętrza, jak u Ali Baby... To wszystko sprawiło, że ciągle chciało się „pętlować”. Tak więc nie tylko zrealizowałam „Malutką Pętlę Hińczyka”, ale też tę ciut większą, dużą, wielką i kto wie, jeszcze jaką. Gdyby tak był licznik kilometrów w nogach, to pokazałabym go Hińczykowi. Może byłby ze mnie -  pilnej uczennicy -  dumny. Nie obyło się także bez wycieczek wykraczających znacznie poza wszelkie "pętle" i „wtykania nosa” gdzie się da..., wypytywania o co się da..., oglądania czego się da... 

Nie sposób też nie wspomnieć o znakomitym towarzystwie: Łodzianach, Rodzinie ze Śląska, DamiePik z Mężem i Córeczką. Oni też dodawali kolorytu  wakacjom w Tunezji i mają swój duży udział w  naszej ocenie pobytu na afrykańskiej ziemi na szóstkę z plusem.  Wróciłyśmy z siostrą szczęśliwe, zrelaksowane, zachwycone i zadowolone. Podsumowując w samolocie pobyt, stwierdziłyśmy, że Hammamet Yasmin - to najlepsze miejsce dla nas zarówno na czynny, jak i leniwy wypoczynek. Jest tam wszystko, co potrzeba, czyli  długie i  dość szerokie plaże, urokliwe "spacerniaki", wygodne hotele z pięknymi ogrodami, pola golfowe, korty tenisowe, wszelkie atrakcje i sporty wodne, a dla zmarźluchów (gdy temperatura wody morskiej nie zachęca do pływania)  ciepłe - kryte baseny świetne na rehabilitację sfatygowanego życiem kręgosłupa. Na pobyt w taką pogodę, jaka była w drugiej połowie maja - nasz hotel ze swym małym (w porównaniu do innych) - przytulnym podwórkiem był ok. Na gorące dni – gdyby nam przyszło jechać w innym miesiącu - wybrałyśmy  hotel Marillia z dużym ogrodem, z palmami i kwitnącymi krzewami oraz leżakami rozmieszczonymi i w słońcu, i w miejscach zacienionych zielenią  - na zraszanej trawie, a nie na betonie,  kącikiem zabaw dla dzieci pod palmami, z płytkim basenem dziecinnym (niezależnym od wielkiego - głównego basenu). Oczywiście też Africanę - ale ta cenowo nie odpowiada emerytkom.  

Planujemy w przyszłości zabrać wnuki  właśnie do hotelu Marillia w Hammamet Yasmin. Rodziców też namówimy:-)

       Tak więc ja już znalazłam swoje miejsce wypoczynkowe na ziemi. Nie twierdzę, że jest najpiękniejsze i najlepsze na świecie, ale odpowiada zarówno mnie, jak i siostrze i jest na emerycką kieszeń. Przede wszystkim obie babcie czuły się tam wyśmienicie ciśnieniowo, krążeniowo i jelitowo. Zero spuchniętych nóg, zero skoków ciśnieniowych, fizycznie i psychicznie 100 procentowe małolaty z babć tam były :-].

 

 

http://tunezja.medius.pl/demo/

 

Nie udaje mi się dzisiaj zamieścić zdjęć. Powyższy link to  rekompensuje.



Skomentuj, zapytaj, uzupełnij

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 16 sierpnia 2016 13:54

    Dobry blog

    autor kinka81

    blog: http://www.darjani.org/index.php/forum/wiki-support/534-poprawa-prac#3987

  • dodano: 21 lipca 2016 0:26

    super wpis

    autor serenka2349

    blog: http://www.akga.golf/index.php?mid=golfqna&listStyle=list&document_srl=7692

  • dodano: 04 czerwca 2016 12:39

    OK WPIS

    autor witek5678

    blog: http://www.philippinefailblog.com/members/ujenajeq/

  • dodano: 28 kwietnia 2016 5:06

    Dobry wpis

    autor filipos56

    blog: http://www.web2060.com/phpweb/comment/html/?2594.html&page=

  • dodano: 01 marca 2016 10:02

    Tak trzymać

    autor sumka20

    blog: http://club.qingdaobaby.com/home.php?mod=space&uid=185787

  • dodano: 03 lutego 2016 19:51

    dobry blog

    autor kuba3458

    blog: http://www.ariyadham.com/home.php?mod=space&uid=95

  • dodano: 14 czerwca 2008 17:07

    O tak! Bardzo, bardzo bym chciała.
    Mówią: -Góra z górą się nie zejdzie ale.........
    :*

    autor damapik

  • dodano: 11 czerwca 2008 20:33

    Kto wie?Różne pętle są w życiu i różnie sie zapętlają :)

    autor Aneta

  • dodano: 11 czerwca 2008 8:51

    No widzisz Anetko, ze trzydzieści lat odkrywałam, tułając się po świecie, a to tak bliziutko, tylko 3 godziny lotu.

    Dozuję??? No jak nie dozować... Delektować się trzeba i do maja ma wystarczyć :)))

    Pozdrawiam serdecznie Dziewuszki Wszystkie Trzy :)
    Ela

    PS. Na spotkanie Anetki w Tunezji to raczej nie liczę, bo nie "tunezyjska", ale z Jagodą i DamąPik... to kto wie... pewnie się gdzieś "na pętlach" spotkamy :)

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 09 czerwca 2008 20:55

    Elusiu kochana,tak nam dozujesz po kawałku,że aż mnie skręca z niecierpliwości na ciąg dalszy :) Ale poczekam cierpliwie! Cieszę się bardzo,że wreszcie odkryłaś swoj raj na ziemi!!!

    autor Aneta

  • dodano: 09 czerwca 2008 8:04

    Ach... jak miło czyta się te Pani relacje, aż się łezka kręci na myśl o miejscach pozostawionych gzieś tam- daleko, daleko...
    Ps. Dziekuję serdecznie za pamięć i przesyłam ze słonecznego regionu Warmii i Mazur, echem płynące pozdrowienia oraz uściski :*

    autor damapik

  • dodano: 08 czerwca 2008 21:10

    Bardzo pieknie Elu to opisałas, miejsce wydaje się też idealne i dla mnie i mojej emerytalnej kieszeni, kto wie, może kiedyś w jakiejś pętki Hiończyka spotkamy się

    autor Jagoda

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Wizytówka


grycela

Klik dobry. Mam nadzieję, że czas spędzony tutaj nie będzie daremnie stracony.

O moim bloogu

Podróż-pierwszy krok do fascynacji. ===Retrospektywne spojrzenie na Egipt=== ===Tunezja-wyruszajmy moja Siostro===

'Teleportacja' na moje strony:

POSIADUSZKI
u ALELLI - w drodze, oazie i przy kominku


Moje opowiastki
w cieple kominka

Podaruj 1 % podatku

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 463375
Publikacje
  • liczba: 162
  • komentarze: 3467
Galerie
  • liczba zdjęć: 113
  • komentarze: 210
Bloog istnieje od: 3577 dni



od 29.XI.2009

L i n k i

Filmiki

Lista tematów - EGIPT

Lista tematów - TUNEZJA

Lista tematów - WSPÓLNE

'Nie da się zdefiniować tego, co nas porusza, co odczuwamy jako piękno i czy to jest szczęście. Każdy człowiek odbiera je inaczej. To, co nas porusza do głębi, jest wprawdzie osobiste, ale nie zawsze prywatne. Prawdziwa radość jest wtedy, gdy nie ukrywamy radości i szczęścia, lecz pokazujemy je światu i dzielimy się tym z innymi'. Thomas Romanus.

'I nie potrafię naprawdę powiedzieć, co w tej całej podróży było prawdą, a co fikcją, pozorem, bajką. Jak sen upłynęły te dni i szybko jak mgnienie przeminęły i już ich nie ma'




Cytaty w tekstach o Egipcie pochodzą z powieści 'Egipcjanin Sinuhe' Miki Waltariego

'Tęsknię do woni smażonych ryb. Tęsknię do smaku egipskiego wina, tęsknię do wody z Nilu z jej zapachem żyznego mułu. Tęsknię za poszumem papirusowej trzciny w wieczornym wietrze, za kielichem lotosu, rozwijającym się nad brzegiem rzeki, za..barwnymi kolumnami i posągami, za obrazkowym pismem w świątyni i za wonią świętego kadzidła. Tak głupie jest moje serce'


Pod słowami Egipcjanina Sinuhe podpisuje się Ela. TAK BYŁO...
I TAK JEST!

Głosuj na bloog






zobacz wyniki