Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 734 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...na nowy blog

'Posiaduszki u alElli'

powstały z połączenia
'Afryki mojej... tak było i tak jest' oraz

'Opowiastek przy kominku'.





Niedzielny poradnik turystyczny, czyli kto pyta - dostaje odpowiedź

niedziela, 08 lipca 2012 14:53
Skocz do komentarzy

 

Piotr Opolski  pyta, niedziela, 08 lipca 2012 r.

 

(...) proszę o info. Czy jeździsz tam (mowa o Tunezji) stale, czy sama załatwiasz, czy masz jakieś wtyki? Jak to wygląda logistycznie, czym lecisz, czy za czyimś pośrednictwem i ile to kosztuje, termin itd.

Ja jako ślązak to najchętniej nie wyściubiałbym nosa poza własne podwórko, a wiem, że inni fruwają po świecie. Nawet mój chrześniak zabrał rodzinę i bagażnik słoików z żarciem i z kolegami pojechali do Włoch. Wujo - to wcale nie jest wiele droższe /ale przysłał sms-a: Wujo, Qrcze, gałka lodów 1,5 EURO/. Z żoną czasami patrzymy na takie landszfciki, jak Twoje i mówimy - a może by tak i ......... na tym się kończy.

Pozdrawiam niedzielnie.

 

 

alElla odpowiada,  niedziela, 08 lipca 2012 r.

 

1. W stosunku do wyjazdów do Tunezji można użyć słowa stale, tak mi pod wieloma względami ten kierunek odpowiada.

 

2. Wczasy załatwia się kilkoma klikami przez Internet, albo osobiście w biurze podróży, jakich dużo w każdym mieście. Nie trzeba mieć wtyk (wtedy więcej własnej pracy w poszukiwaniu dobrej - czyli też atrakcyjnej cenowo oferty), albo mieć godną zaufania i rozeznaną dobrze pracownicę biura (wtedy ona znajdzie Ci taką ofertę). Ja nie mam - sama szukam w internecie.

 

3. Ceny w to samo miejsce są różne, tzw. first minut, last minute, promocje jesienne, styczniowe, lutowe... i wszelkie inne zachęty. Trudno więc określić jednoznacznie koszt wycieczki. Może najlepiej podam tak: na tym samym turnusie było małżeństwo, które zapłaciło po 2.100 zł za osobę za 11 dniowy pobyt, my po 2.030 zł. za pobyt 14-dniowy, trzy dziewczyny - po 3.800 za osobę, a tuż przed wyjazdem widziałam ceny w granicach 5.000 - 6.000 zł. za osobę.

 

Tańsze są wycieczki z niemieckich biur podróży, z wylotem z Niemiec. Kto ma blisko do Berlina na lotnisko, warto rozważyć taką ewentualność. Przede wszystkim destynacje egzotyczne oferują wczasy za cenę nawet o 40 % mniejszą, niż oferta polskich biur podróży.

 

Dodam, że niemieckie biura podróży boją się wcisnąć "lipy", bo ich klient otrzymuje odszkodowanie za wszystko niezgodne z ofertą i nie tylko. Na przykład różnica w położeniu obiektu, inna - niż w katalogu - odległość od plaży, różnica w rodzaju pokoi, wady pokoju, brak balkonu, brak widoku na morze, brak klimatyzacji, robactwo, wady posiłków: zepsute/zimne jedzenie, monotonny jadłospis, brak sprzętów sportowych...  Roszczenia są określone w Tabeli Frankfurckiej. U nas można pisać na Berdyczów w sprawie takich drobiazgów hi, hi...

 

Dowcipy.  

 

Co robi niemiecki turysta w nocy? Leży pod łóżkiem z aparatem fotograficznym i poluje na mrówkę.

 

Co robi niemiecka turystka w hotelowej restauracji? Mierzy temperaturę zupy. A co robi jej mąż? Filmuje termometr.

 

4. W cenie mieści się przelot, transfery z lotniska do hotelu i na powrót, ubezpieczenie, nocleg, wyżywienie i picie all inclusive bez ograniczeń oraz korzystanie z infrastruktury hotelowej. Mogą być dodatkowo płatne korty tenisowe, albo tylko oświetlenie na kortach, materace na leżaki, soki wyciskane ze świeżych owoców, alkohole importowane. To już zależy od hotelu i jest wyszczególnione w ofercie, którą znalazłeś.

 

5. Terminy są przez cały rok "na okrągło", ale warto wiedzieć, w jakim miesiącu najlepiej gdzie jechać. Np. koleżanka mnie nie posłuchała co do terminu i konkretnego odcinka plaży w Egipcie i morze jej odpłynęło. Mieli daleko... daleko... do wody przez rafy koralowe, grzęźli w dnie z ostrych "żyletek" po łydki. Historia o rozstąpieniu się Morza Czerwonego przed Mojżeszem nie jest więc biblijną fikcją?

Na inne plaże przejścia w Egipcie nie ma, bo tam plaże to takie "getta" przynależne tylko danemu hotelowi. Albo gdzie indziej ktoś zwabiony niską ceną trafia na porę deszczową, albo prądy wsteczne w morzu (Dominikana) - wejście do wody to śmierć - nawet ratownik nie ratuje, bo jego też prąd po dnie będzie ciągnąć w głąb morza. Ale to tak na marginesie tylko po to, żeby każdą atrakcyjną ofertę nieco prześwietlić, co w dzisiejszych czasach nie jest trudne. Fora turystyczne itp.

 

6. Włochy na wypoczynek nie dla polskiego emeryta raczej. Inne kraje w strefie euro też. Tam nawet wejście na plażę płatne. Chyba, że zwiedzanie, które jest warte każdych pieniędzy, jeśli się je ma. Zważywszy na ceny, nie dziwię się, że chrześniak zabrał jedzenie z Polski. W Tunezji stać mnie na jedzenie w restauracjach (przy opcji all inclusive nie ma potrzeby dojadać w restauracjach poza hotelem), taksówkę nawet z miasta do miasta. Z kurortu Port El Kantaoui do mediny w Sousse płaciłam około 15 zł w przeliczeniu na złotówki podzielone np. na 4 osoby - jeśli się znajdzie chętne towarzystwo.

 

7.  A z żoną nie tylko patrzcie na landszafciki, ale jedźcie. W miejscu, w którym ostatnio byłam - poprzednia notka i trzy albumy „Tunezja w czerwcu 2012” - bawili także 80-kilku-latkowie i osoby na wózkach inwalidzkich. Naprzeciw nich to jesteś małolat.

 

8.  Chętnie pomogę szukać, jeśli na coś się zdecydujecie. W pierwszej kolejności wybiera się kraj. Trzeba też ustalić priorytety: np. bliskość plaży, czy obecność SPA itd... itp...

 

9. W dzisiejszych ofertach można się zorientować wpisując w Google „last minute”.

 

DGP - doradztwo gospodarcze – radzi

 

Przed wykupieniem, wycieczki sprawdź:

 

- czy biuro figuruje w rejestrze prowadzonym przez Ministerstwo Gospodarki,

 

- czy figuruje w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych dostępnej na stronie www.turystyka.gov.pl,

 

- wysokość jego polisy ubezpieczeniowej i jej datę ważności,

 

- opinie o biurze na forach i serwisach internetowych,

 

- jakie ma zobowiązania w usłudze Krajowego Rejestru Długów. Wystarczy znać NIP organizatora.

 

● Jeżeli kupujesz wycieczkę w biurze agencyjnym, zapytaj sprzedawcę, czy nie słyszał nic złego o interesującym nas biurze, czy sam nie ma z nim kłopotów.

 

● Obawy powinna budzić bardzo niska cena imprezy, np. gdy last minute ma bardzo duży rabat,  podczas gdy konkurencja stosuje tylko niewielkie obniżki.

 

● Płać kartą, a nie gotówką. Jeżeli usługa nie zostanie zrealizowana, masz większe szanse na odzyskanie pieniędzy – jeżeli nie zostały jeszcze zaksięgowane na koncie touroperatora, wrócą na Twoje konto.

 

● Zdarza się, że bezpieczniejszym rozwiązaniem jest kupno wycieczki u agenta. Pośrednicy rozliczają się z organizatorami z kilkudniowym opóźnieniem. Pieniądze wpłacone w biurze w piątek na wycieczkę z biurem, które upada we wtorek (tak było ze Sky Club, które ogłosiło bankructwo), prawdopodobnie nie zostały mu jeszcze przesłane. Łatwiej zatem będzie je odzyskać.

 

Może powyższe informacje przydadzą się nie tylko Piotrowi.

 



Skomentuj, zapytaj, uzupełnij

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Wizytówka


grycela

Klik dobry. Mam nadzieję, że czas spędzony tutaj nie będzie daremnie stracony.

O moim bloogu

Podróż-pierwszy krok do fascynacji. ===Retrospektywne spojrzenie na Egipt=== ===Tunezja-wyruszajmy moja Siostro===

'Teleportacja' na moje strony:

POSIADUSZKI
u ALELLI - w drodze, oazie i przy kominku


Moje opowiastki
w cieple kominka

Podaruj 1 % podatku

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 456645
Publikacje
  • liczba: 162
  • komentarze: 3466
Galerie
  • liczba zdjęć: 113
  • komentarze: 210
Bloog istnieje od: 3487 dni



od 29.XI.2009

L i n k i

Filmiki

Lista tematów - EGIPT

Lista tematów - TUNEZJA

Lista tematów - WSPÓLNE

'Nie da się zdefiniować tego, co nas porusza, co odczuwamy jako piękno i czy to jest szczęście. Każdy człowiek odbiera je inaczej. To, co nas porusza do głębi, jest wprawdzie osobiste, ale nie zawsze prywatne. Prawdziwa radość jest wtedy, gdy nie ukrywamy radości i szczęścia, lecz pokazujemy je światu i dzielimy się tym z innymi'. Thomas Romanus.

'I nie potrafię naprawdę powiedzieć, co w tej całej podróży było prawdą, a co fikcją, pozorem, bajką. Jak sen upłynęły te dni i szybko jak mgnienie przeminęły i już ich nie ma'




Cytaty w tekstach o Egipcie pochodzą z powieści 'Egipcjanin Sinuhe' Miki Waltariego

'Tęsknię do woni smażonych ryb. Tęsknię do smaku egipskiego wina, tęsknię do wody z Nilu z jej zapachem żyznego mułu. Tęsknię za poszumem papirusowej trzciny w wieczornym wietrze, za kielichem lotosu, rozwijającym się nad brzegiem rzeki, za..barwnymi kolumnami i posągami, za obrazkowym pismem w świątyni i za wonią świętego kadzidła. Tak głupie jest moje serce'


Pod słowami Egipcjanina Sinuhe podpisuje się Ela. TAK BYŁO...
I TAK JEST!

Głosuj na bloog






zobacz wyniki