Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 437 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...na nowy blog

'Posiaduszki u alElli'

powstały z połączenia
'Afryki mojej... tak było i tak jest' oraz

'Opowiastek przy kominku'.





"Habibi". Miłość... czy „mechanizm działania”?

piątek, 14 października 2011 18:28
Skocz do komentarzy

 

       „Habibi” jest uśmiechnięty, męski, bezpośredni, przystojny. Ze swoimi pięknymi oczami i wyszukanymi słowami zjawia się, by spełnić marzenie o wielkiej miłości, dać czułość, rozpalić namiętność, rozkochać. Z nim kobieta może poczuć się, jak jedyna na świecie księżniczka. Psychologowie mówią, że kobiety, które ulegają i wierzą „Habibi” są spragnione choć chwilowego przeżycia iluzji. Szczególnie panie z zimniejszych i mniej słonecznych krajów, w których mężczyźni bladzi i niezbyt skorzy do ognistego romansu. Kto by tam w zaspie śniegu albo w ponury i deszczowy dzień uderzał w miłość? Co innego złoty piasek, palmy i rozpalające zmysły słońce.

 

       Jeżeli pani nie pomyli wakacyjnego flirtu z miłością, to... jak mawiają - „pikuś”. Gorzej, gdy uwierzy i pokocha. Jeśli jest młodziutka to... wpadnie. Jeśli dojrzała i z jakimś dorobkiem materialnym, to sporo z niego może stracić. U „Habibi” szansę ma każda. I urocza nastolatka, i mogąca być jego matką nawet niezbyt urodziwa starsza turystka. Byleby była z Europy. I jedna i druga z „Habibusiem” na pewno poczuje się boginią. Ale do czasu...

 

       W tym momencie warto wspomnieć, że „Habibi”, o którym mowa, to najczęściej bezrobotny albo  pracujący w branży turystycznej mężczyzna z niezbyt szanowanej grupy społecznej. Szanujący się bowiem pan, wywodzący z rodziny zacnej i z tradycjami, raczej nie podjąłby pracy w miejscu, w którym leje się alkohol, a kobiety są bardziej rozebrane niż ubrane. „Habibiego” nie stać na żonę ze swojego kraju, ani też przelotnego romansu z dziewczętami miejscowymi nie zaliczy. Szuka więc szczęścia wśród turystek. Jeden tylko przygody, bo seks jest niemożliwy z muzułmanką przed ślubem, a zanim uzbiera na prezenty ślubne i dom, to i czterdziestka mu stuknie. Jak tyle czasu żyć jak beniaminek?

Poważniej sprawa wygląda z „Habibim”, który pragnie poślubić Europejkę i wyrwać się ze swojego kraju. Wtedy na arenę wkracza „Mechanizm”. Zawsze ten sam. Usankcjonowany prawem, niekiedy religią i akceptowany w rodzinie oraz kulturze.

Ten „Habibi” - od momentu rozkochania i uczynienia z turystki bogini świata -  zmienia imię na „Mechanizm”.

 

       Najpierw „Mechanizm” przedstawi „Boginię” swojej rodzinie. Tu pojawia się pytanie, czy na pewno swojej? W dalszej kolejności bowiem będzie ją do tej rodziny zapraszał i z nią mieszkał, co przed ślubem u muzułmanów jest raczej niemożliwe i nie do zaakceptowania. Gdzieś jednak trzeba rozkochiwać dalej i urabiać wybrankę, a do Europy tak łatwo wizy nie otrzyma. Za co zresztą poleci? W urabianie włącza się rodzina, czy też „rodzina”. Zaprasza, nadskakuje, chwali, puch podściela i ptasim mleczkiem poi.

Wreszcie! „Bogini” godzi się zostać żoną i ściągnąć ukochanego do swojego ojczystego kraju, w którym ma własny dach nad głową. Co za ulga... ufff!  „Mechanizm” nie musi przed ślubem zapracować na dom. Nikt też nie wymaga od niego kosztownych prezentów.

 

Dalszy scenariusz pisze życie... A telewizja pokazuje i prasa opisuje to wszystko, o czym nie dowiedziała się przed ślubem „Bogini”:

- że małżeństwo jest w kraju „Mechanizma” traktowane, jak kontrakt biznesowy...

- że dziecko muzułmanina ma być muzułmaninem...

- że żona jest od tego, aby słuchać męża i we wszystkim mu ulegać...

- że „Mechanizm” może mieć drugą, trzecią i czwartą żonę...

- że spotkanie „Bogini” z kolegą na ulicy czy nawet koleżeńska rozmowa telefoniczna to w rozumieniu „Mechanizma” zdrada nie do zaakceptowania...

- że kobieta, która nie wymagała domu i prezentów przed ślubem nie będzie szanowana, bo jest nic nie warta...

- że czynienie dobra dla żony w rozumieniu „Mechanizma” jest czym innym, niż Europejka sobie wyobraża...

- że w niektórych państwach dzieci automatycznie otrzymują obywatelstwo ojca i jeśli znajdą się w jego kraju, to żadna ambasada nie pomoże matce dzieci, np. w ich odzyskaniu...

etc... etc...

 

       Wychowana w innej w kulturze „Bogini” może nie wytrzymać i zażądać rozwodu. Szczęściem będzie, jeśli uda się wyekspediować „Habibiego-Mechanizma” tam, skąd przyjechał, fundując bilet tylko w jedną stronę. Gorzej, gdy jest to niemożliwe, bo posiadł na dłużej kartę pobytu. Wtedy tak łatwo nie zrezygnuje. Znów  zmieni się w cudownego „Habibi” i zacznie swoje trele. Jeśli czułości nie zadziałają, to zgodzi się na rozwód pod warunkiem, że jego „Bogini” zabezpieczy mu alimenty, albo podzieli się swoim majątkiem. Po rozwodzie rodzina podeśle mu   cnotliwą muzułmankę chętną do zamieszkania w Europie...

 

 

Opowiada Iwa Tunis



Skomentuj, zapytaj, uzupełnij

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 27 lipca 2016 4:58

    super wpisy gratki:)

    autor pisarz3455

    blog: http://forbiddenpleasurez.com/groups/pisanie-prac-ogloszenia/

  • dodano: 22 lipca 2016 23:40

    zgadza sie

    autor doda2414

    blog: http://www.mobipocket.ru/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=2003#2003

  • dodano: 17 maja 2016 22:27

    OK WPIS

    autor pola5633

    blog: http://uksrb.ru/forum/?PAGE_NAME=profile_view&UID=11675

  • dodano: 30 kwietnia 2016 11:55

    Dobry wpis

    autor filipos97

    blog: http://dayuanji.com/home.php?mod=space&uid=136945

  • dodano: 01 marca 2016 7:42

    Dobry post

    autor darawawa22

    blog: http://cvozn.com/home.php?mod=space&uid=208

  • dodano: 04 lutego 2016 18:53

    Super blog.

    autor oska

    blog: http://urok-milosny.pl

  • dodano: 01 lutego 2016 10:50

    dobry blog

    autor szafa3439

    blog: http://bbs.ila56.com/home.php?mod=space&uid=12809

  • dodano: 23 lutego 2015 9:33

    Też tak myślę, Anno, choć ja skupiłam się jedynie na krajach muzułmańskich w Afryce, ponieważ te znam najlepiej.

    autor grycela

    blog: http://grycela.blogspot.com/

  • dodano: 23 lutego 2015 9:21

    To, co piszesz, znajduje potwierdzenie w reportażu, który recenzowałam w weekend "All Inclusive". Mechanizm jest dokładnie ten sam. I nie ma znaczenia, w jakim kraju afrykańskim się to dzieje, wszędzie podobno jest tak samo. I smutne to bardzo.

    autor anna

    blog: http://kuradomowa.blogujaca.pl/

  • dodano: 29 grudnia 2014 6:31

    Hello there! This article could not be written much better!<br><br>Going through this article reminds me of my previous roommate!<br>He constantly kept preaching about this. I will forward this article to him.<br>Fairly certain he will have a good read. I appreciate you for sharing!

    autor Juliana

    blog: http://www.reklamowe-agencje.com.pl/kasy-fiskalne-kiedy-beda-nam-potrzebne-i-jak-wybierac/

  • dodano: 12 września 2014 10:28

    nie mam nic do seksturystyki gorzej że te Panie przywożą choroby i się nie badają bo Arab był pachnący ,a prawda jest taka że jest coraz więcej zachorowań na choroby typy kiła rzężączka na które obecnie nie działają żadne leki i obecnie są to gorsze choroby jak HIF na który jest lekarstwo.

    autor filip

  • dodano: 11 kwietnia 2014 16:21

    Do you have a spam problem on this site I also am gcckgbfdgb

    autor Smithe579

  • dodano: 22 listopada 2013 17:28

    Bardzo ciekawy artykuł. Nie wiedziałam, że to funkcjonuje w ten sposób, ale teraz wiem i przynajmniej nie będę mylić faktów.

    autor Ola

    blog: http://www.zegarek.net/zegarki/meskie/index.html

  • dodano: 10 stycznia 2012 19:20

    Uważam,że jesli kilkudniowy romans z arabem kończy się seksem w łóżku to ta kobieta sama siebie nie szanuje. Ale to takie moje prywatne zdanie.

    autor tomaszkargul

    blog: kargulotko.bloog.pl

  • dodano: 18 listopada 2011 14:32

    Anno,

    nie tylko Polski. Najwięcej w różnym, a raczej słusznym wieku to widziałam romansujących pań z innego kraju.

    ***

    firmyw1miejscu,

    a ja zazdroszczę nicka firmowego


    ***

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 17 listopada 2011 12:19

    Podziwiam Panią i zadroszczę...troszeczkę;)

    autor firmyw1miejscu

    blog: www.firmyw1miejscu.pl

  • dodano: 16 listopada 2011 22:00

    Bardzo dużo czytałam o śniadych podrywaczach, za którymi szaleją Polki w różnym wieku.
    Serdecznie pozdrawiam.

    autor Anna

    blog: www.samo-zycie-anny.blog.onet.pl

  • dodano: 16 listopada 2011 12:20

    Darius,

    zawsze jest mi miło, gdy ktoś chwali się swoją stroną i zaprasza na nią. Ale tu były reklamy i to tak dużo, że dyskusja na temat notki stawała się wręcz niemożliwa, bo gubiła się w tych reklamach.




    Pozdrawiam serdecznie:)


    ***

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

  • dodano: 16 listopada 2011 12:13

    od razu spamerzy, po prostu wiele osob chce pochwalic swoja strona;))

    autor Darius

    blog: freedollar.bloog.pl/

  • dodano: 04 listopada 2011 12:01

    Jagoda,
    wiadomości z pierwszej ręki są najbardziej obiektywne. To, co widzą hotelowi turyści to tylko ich subiektywne wrażenia.

    autor grycela

    blog: afrykamoja.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Wizytówka


grycela

Klik dobry. Mam nadzieję, że czas spędzony tutaj nie będzie daremnie stracony.

O moim bloogu

Podróż-pierwszy krok do fascynacji. ===Retrospektywne spojrzenie na Egipt=== ===Tunezja-wyruszajmy moja Siostro===

'Teleportacja' na moje strony:

POSIADUSZKI
u ALELLI - w drodze, oazie i przy kominku


Moje opowiastki
w cieple kominka

Podaruj 1 % podatku

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 456356
Publikacje
  • liczba: 162
  • komentarze: 3465
Galerie
  • liczba zdjęć: 113
  • komentarze: 210
Bloog istnieje od: 3485 dni



od 29.XI.2009

L i n k i

Filmiki

Lista tematów - EGIPT

Lista tematów - TUNEZJA

Lista tematów - WSPÓLNE

'Nie da się zdefiniować tego, co nas porusza, co odczuwamy jako piękno i czy to jest szczęście. Każdy człowiek odbiera je inaczej. To, co nas porusza do głębi, jest wprawdzie osobiste, ale nie zawsze prywatne. Prawdziwa radość jest wtedy, gdy nie ukrywamy radości i szczęścia, lecz pokazujemy je światu i dzielimy się tym z innymi'. Thomas Romanus.

'I nie potrafię naprawdę powiedzieć, co w tej całej podróży było prawdą, a co fikcją, pozorem, bajką. Jak sen upłynęły te dni i szybko jak mgnienie przeminęły i już ich nie ma'




Cytaty w tekstach o Egipcie pochodzą z powieści 'Egipcjanin Sinuhe' Miki Waltariego

'Tęsknię do woni smażonych ryb. Tęsknię do smaku egipskiego wina, tęsknię do wody z Nilu z jej zapachem żyznego mułu. Tęsknię za poszumem papirusowej trzciny w wieczornym wietrze, za kielichem lotosu, rozwijającym się nad brzegiem rzeki, za..barwnymi kolumnami i posągami, za obrazkowym pismem w świątyni i za wonią świętego kadzidła. Tak głupie jest moje serce'


Pod słowami Egipcjanina Sinuhe podpisuje się Ela. TAK BYŁO...
I TAK JEST!

Głosuj na bloog






zobacz wyniki